Z danych zebranych i przeanalizowanych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że we wrześniu 2020 r. średnia ważona cena sprzedaży nowego samochodu osobowego wynosiła w Polsce 123 555 zł. To o 13,4 proc. więcej niż we wrześniu 2018 r. i o 7,3 proc. więcej niż przed rokiem. Średnia ważona cena nowego auta w ciągu trzech kwartałów 2020 r. wyniosła natomiast 121 921 zł i była wyższa o blisko 11 proc. od tej odnotowanej w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co więcej, obie średnie ważone ceny sprzedaży — zarówno liczona od początku roku, jak i wrześniowa — są też większe od wyliczonych w lipcu 2020 r. (odpowiednio o 0,1 i 0,7 proc.). Już pobieżna analiza średnich cen pokazuje ich regularny wzrost w ostatnich latach. Jednak to właśnie w 2020 r. ceny rosną w najszybszym tempie. Możemy też spodziewać się dalszego wzrostu.

— Walka z emisją CO 2 trwa i jeżeli zachowany zostanie trend z ostatnich lat, w ostatnim kwartale średnia cena najpewniej jeszcze wzrośnie. Może się do tego przyczynić wzrost rejestracji dilerskich spodziewany przed końcem roku i związany z dalszym zaostrzaniem restrykcji dotyczących emisji CO 2 od stycznia 2021 r. — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.
Na wzrost średniej ceny ma wpływ również zmiana struktury sprzedaży nowych samochodów w Polsce. Od lat zwiększa się udział droższego segmentu premium.
— Co więcej, w ostatnich pandemicznych miesiącach grupa droższych aut traciła znacznie mniej niż segment aut popularnych — zauważa Wojciech Drzewiecki.
Jakie auta w największym stopniu wpływają na wzrost średniej ważonej ceny na rynku? Listę marek otwiera Smart, którego średnia cena sprzedaży wzrosła aż o 80,8 proc. Jest to związane z wycofaniem z oferty tej marki silników spalinowych i zastąpieniem ich elektrycznymi. Drugie miejsce zajmuje Porsche (19 proc.). W ofercie tej marki znacząco wzrosły ceny modeli 718 (17,8 proc.) oraz 911 (9,8 proc.). Trzecie miejsce należy do Lamborghini (14,2 proc.). W przypadku tej niszowej marki za wzrost odpowiada większa sprzedaż (5 sztuk) najdroższego modelu Aventador, kosztującego blisko 2 mln zł. W zestawieniu TOP10 znajdują się ponadto dwie marki należące do koncernu PSA — DS (13,8 proc.) oraz Opel (10,1 proc). Francuski koncern konsekwentnie realizuje politykę zwiększania rentowności kosztem wielkości sprzedaży.
Poza DS wszystkie pozostałe marki w grupie odnotowują spadki rejestracji bardziej drastyczne niż średnia dla całego rynku. Duży wzrost cen dotyczy również Subaru (12,7 proc.), co jest bezpośrednio związane z wprowadzeniem do oferty droższych wersji hybrydowych. Jak wygląda porównanie średnich ważonych cen nowych samochodów na polskim rynku i naszych statystycznych wynagrodzeń? Wiadomości są dwie: dobra i zła. Dobra jest taka, że choć ceny rosną, rosną też średnie wynagrodzenia, przynajmniej te oficjalnie podawane dla sektora przedsiębiorstw przez Główny Urząd Statystyczny. Zła jest taka, że tempo wzrostu wynagrodzeń jest niemal identyczne jak cen samochodów. Siła nabywcza naszych wynagrodzeń niestety nie rośnie. W styczniu 2018 r. na zakup nowego samochodu osobowego w średniej cenie potrzeba było 31 pensji. We wrześniu 2020 r. na taki zakup trzeba pracować o ponad miesiąc dłużej.