Czytasz dzięki

Stworzyli telefon, czas na wentylator

Start-up ze stajni Michała Kicińskiego, współtwórcy CD Projektu, został zasypany ofertami partnerów biznesowych. Wentylator będzie wsparciem, gdy zabraknie respiratorów

Mudita już w zeszłym roku udowodniła, że potrafi projektować proste i funkcjonalne urządzenia. Minimalistyczny telefon Pure, który ma odciągnąć użytkowników od świecących ekranów dotykowych, zebrał na dwóch platformach crowdfundingowych ponad 330,5 tys. USD. Pure ma leczyć z uzależnienia od smartfonów, a wentylator Breath uratować życie chorych na COVID-19.

Pandemia koronawirusa zmotywowała zespół Mudity do działania i w
mgnieniu oka powstał prototyp wentylatora. Na zdjęciu szef zespołu Adrian
Krupowicz (z lewej), wspierany przez Łukasza Meyera i Jakuba Siemiona.
Wyświetl galerię [1/2]

SZYBKA REAKCJA:

Pandemia koronawirusa zmotywowała zespół Mudity do działania i w mgnieniu oka powstał prototyp wentylatora. Na zdjęciu szef zespołu Adrian Krupowicz (z lewej), wspierany przez Łukasza Meyera i Jakuba Siemiona. Fot. ARC

— Mamy kontakt ze szpitalami w Polsce i za granicą, a także z fundacjami i dystrybutorami sprzętu medycznego, którzy pomagają nam określić zapotrzebowanie na nasze rozwiązanie. Zaczęliśmy również zbierać zamówienia — mówi Tomasz Nosal, prezes Mudity.

Ponad miesiąc temu start-up poinformował, m.in. na łamach „Pulsu Biznesu”, że szuka partnerów, którzy przyłączą się do projektu i pomogą w produkcji. Napłynęło 20 zgłoszeń od firm z różnych krajów. Po przeprowadzeniu rozmów i analiz Mudita zaprosiła do współpracy trzy podmioty, które właśnie produkują prototypy. W najbliższych dniach planowane jest wyłonienie docelowego wykonawcy. To on zajmie się produkcją wentylatora Breath. Słowo „respirator” było w ostatnich tygodniach wymieniane często i wszędzie, stając się synonimem najbardziej pożądanego produktu na świecie.

Pandemia zaskoczyła służbę zdrowia i poszczególne kraje zaczęły sobie wyrywać z rąk dostępne jeszcze na rynku respiratory, które ratowały życie osobom najmocniej zaatakowanym przez wirusa. Wentylator jest dużo prostszym urządzeniem. Dostarcza tlen do płuc pacjenta w sytuacji, gdy życie jest zagrożone, a personel medyczny nie może skorzystać z drogiego respiratora. Znane są dramatyczne historie z Włoch, gdzie lekarze musieli decydować, komu go podłączyć, co w wielu przypadkach oznaczało de facto decyzję o życiu chorego. Ceny szpitalnych respiratorów przekraczają nawet 100 tys. zł. Mudita zapewnia, że cena wentylatora Breath nie przekroczy 10 tys. zł. Start-up czeka na dopuszczenie go do użytku w szpitalach i ruszy z masową produkcją. Pierwsza partia ma być dostępna jeszcze w maju.

— Respirator jest urządzeniem medycznym posiadającym rozbudowane tryby wspomagania oddechu pacjenta, a zaawansowana automatyka umożliwia diagnostykę bieżącej pracy układu oddechowego pacjenta. Wentylator natomiast ma bardzo okrojoną możliwość badania bieżącej funkcji oddechowej pacjenta lub jej nie posiada. Jego głównym przeznaczeniem jest wspomaganie oddechu albo pomoc w sytuacjach nagłego ryzyka i ograniczonej dostępnościrozbudowanego sprzętu medycznego lub personelu do jego obsługi — tłumaczy Adrian Krupowicz, szef projektu Breath.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Warszawska spółka błyskawicznie przystosowała się do nowych warunków, bo opracowanie prototypu zajęło zaledwie tydzień. Kolejny przeszedł już testy na sztucznym płucu. W pracach uczestniczyli transplantolog dr hab. Michał Wszoła, anestezjolog dr Dominik Drobiński z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie i specjaliści z Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Sprzęt od początku opracowywano zgodnie z zaleceniami amerykańskiej organizacji AAMI (The Association for the Advancement of Medical Instrumentation) i FDA (The Food and Drug Administration). Projekt oparty jest na worku AMBU, czyli prostym zestawie do resuscytacji i wentylacji. Mechanizm uciska worek, wtłaczając tlen do płuc, a lekarz może ustawić m.in. objętość wtłaczanego powietrza i częstotliwość uciskania.

— Jako inżynier z doświadczeniem w produkcji urządzeń medycznych nie mógłbym spać spokojnie, wiedząc, że w sąsiednich krajach osoby w wieku moich rodziców umierają ze względu na brak odpowiedniego sprzętu do podtrzymania funkcji oddechowej. Robimy też wszystko co w naszej mocy, żeby uniknąć takiej sytuacji w Polsce — mówi Adrian Krupowicz, szef projektu Breath.

Założycielem start-upu jest Michał Kiciński, postać znana z branży gier komputerowych, współtwórca CD Projektu, firmy, która stworzyła trzy części gry „Wiedźmin” i oczekiwanego „Cyberpunka 2077”. Mudita powstała w 2013 r., jej udziałowcami, poza Michałem Kicińskim, są Tomasz Nosal i Łukasz Anwajler. Flagowym produktem jest telefon Pure, który niedługo ma trafić do szerokiej sprzedaży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane