Sukces Quercusa zachęcił naśladowców

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-05-20 00:00

Na rynku pojawi się nowy gracz. Najpierw zaoferuje fundusze zamknięte dla zamożnych inwestorów, potem produkty detaliczne.

Dokładnie 5 lat temu Sebastian Buczek zrezygnował z pracy w korporacji i zdecydował się na własny biznes, choć kryzysowe okoliczności niezbyt mu sprzyjały.

Dziś Quercus TFI jest jednym z najlepszych towarzystw na rynku, które skutecznie podgryza pozycję gigantów w zarządzaniu aktywami. Piotr Grabowski, który zabrał się właśnie za tworzenie autorskiego TFI, twierdzi, że podobieństwo nazwy Querton do Quercus jest niezamierzone i przypadkowe, to trudno oprzeć się wrażeniu, że sukces kolegi z branży nie był dla niego inspiracją.

Z regularną dywidendą

Były prezes Copernicus Capital TFI w połowie lipca do KNF złoży wniosek o zgodę na działalność Querton TFI. Na licencję czeka już dom maklerski o tej samej nazwie.

Specjalista zaprosił do współpracy Radosława Solana, który do grudnia 2011 r. również związany był z grupą Copernicus. Towarzystwo zaoferuje szeroki wachlarz produktów: począwszy od funduszy zamkniętych skierowanych do zamożnych inwestorów, poprzez fundusze funduszy (tzw. fund of funds), skończywszy na niszowych produktach, opartych na alternatywnych strategiach i klasach aktywów, niedostępnych jeszcze w Polsce.

— Mamy już kilku zainteresowanych inwestorów, którzy obecnie przechowują aktywa u zaprzyjaźnionych TFI. Szacuję, że do portfeli funduszy zamkniętych w pierwszym etapie działalności trafi 1-1,5 mld zł — zapowiada Piotr Grabowski.

Na pierwszy rzut oka oferta Querton TFI niczym nie wyróżnia się z tłumu. Piotr Grabowski zapewnia jednak, że produkty będą innowacyjne. Fundusz nieruchomości ma inwestować w małe, łatwo sprzedawalne aktywa z rynku nieruchomości komercyjnych, a od konkurencji wyróżniać go będzie regularnie wypłacana dywidenda w wysokości 7-8 proc. rocznie. Produkt skierowany ma być głównie do ubezpieczycieli oraz zamożnych inwestorów indywidualnych.

— W zarządzaniu pomoże nam partnerskie TFI. Mamy około 70 ciekawych nieruchomości na oku, które jesteśmy w stanie kupić w dobrych cenach. Stopa zwrotu z funduszu nie będzie wysoka, ale przewidywalna, a ryzyko inwestycyjne ograniczone. Zaletą będzie wypłacana systematycznie dywidenda. Mamy już kilku zainteresowanych inwestorów. W ramach pierwszej emisji certyfikatów jesteśmy w stanie zdobyć 70-80 mln zł — mówi Piotr Grabowski.

Poskromiony apetyt

W ofercie znajdą się także zamknięte fundusze: global makro, akcyjny o strategii long/short, surowcowy oraz tzw. aktywistyczny, który ma działać podobnie jak fundusze private equity. Zarządzający będzie wybierał spółki z rozdrobnionym akcjonariatem, kupował kilkunastoprocentowy pakiet akcji, który pozwoli mu wpływać na kluczowe decyzje, takie jak budowanie strategii firmy czy wybór zarządu. Querton TFI planuje też zaoferować kilka tzw. fund of funds (FOF), którymi może utrzeć nosa konkurentom.

— Jesteśmy skłonni ograniczyć opłatę za zarządzanie. Zmniejszymy swoje apetyty na zysk, ale dzięki temu będziemy uczciwi wobec klientów. Reputacja jest dla nas najważniejsza — mówi Piotr Grabowski, ale szczegółów na razie nie zdradza.