Sulechów szuka oszczędności w oświacie

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 10-01-2016, 22:00

Burmistrz chce zracjonalizować sieć placówek edukacyjnych. Jeśli samorząd tego nie zrobi, będzie dokładał miliony do szkół, w których ubywa dzieci.

15 grudnia Rada Miejska w Sulechowie (woj. lubuskie) podjęła uchwałę o zamiarze likwidacji gimnazjum w Pomorsku. Powody są dwa: pieniądze i demografia. Subwencja oświatowa dla szkoły wynosi 677,8 tys. zł, natomiast wydatki są niemal dwukrotnie wyższe.

Poza tym od września 2009 r. liczba uczniów zmniejszyła się ze 129 do 78. Dlatego — zdaniem samorządowców — od kolejnego roku szkolnego powinni kontynuować edukację w gimnazjum sulechowskim. Burmistrz Ignacy Odważny wystąpił o opinię w sprawie likwidacji do kuratora. Jak informuje Alicja Górska z Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wielkopolskim, jest ona pozytywna.

„W świetle obowiązujących przepisów na dzień wydania opinii (28 grudnia 2015 r.) nie jest wiążąca dla organu prowadzącego szkołę” — informuje Alicja Górska.

To ważne zastrzeżenie. Pod koniec 2015 r. sejm znowelizował ustawę o systemie oświaty i dał nadzorowi pedagogicznemu potężne narzędzie, które może krępować samorządy. Jej art. 59 ust. 2 brzmi bowiem teraz: „Szkoła lub placówka publiczna prowadzona przez jednostkę samorządu terytorialnego może zostać zlikwidowana po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty, a w przypadku publicznej szkoły artystycznej prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego — po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego”.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę w ubiegłą środę. Zmianę przepisów negatywnie ocenił Grzegorz P. Kubalski, prawnik ze Związku Powiatów Polskich.

„W (…) uzasadnieniu ustawy czytamy, że w minionych latach zmiany w sieci szkół były podyktowane głównie względami ekonomicznymi i miały na celu ograniczenie wydatków ponoszonych przez jednostki samorządu terytorialnego na prowadzenie szkół i placówek publicznych (w tym omijanie przepisów ustawy — Karta Nauczyciela, m.in. w zakresie gwarancji dotyczących wysokości wynagrodzeń nauczycieli). Trudno nie zadumać się nad tym zdaniem.

Wygląda na to, że przy zarządzaniu szkołami nie należy uwzględniać czynnika ekonomicznego. Dobrze się to wpisuje w kierunek wyznaczony przez expose premier Beaty Szydło, która napiętnowała ekonomizację służby zdrowia. Najwyraźniej ekonomizacja funkcjonowania oświaty zasługuje na równie negatywną ocenę” — napisał w internetowym dzienniku „Warto wiedzieć” Grzegorz P. Kubalski. Likwidacja gimnazjum w Pomorsku to nie koniec koniecznych — zdaniem Ignacego Odważnego — zmian w lokalnej edukacji.

— Do oświaty w naszej gminie dopłacamy miliony z kieszeni podatnika. Mamy nieracjonalną sieć szkół. Ale opór materii jest tak duży, że nie wiem, czy dam radę ją zracjonalizować. Może dojść do kuriozalnej sytuacji, że w wiejskiej szkole na jednego ucznia będzie przypadał jeden nauczyciel — denerwuje się burmistrz Sulechowa.

Musi się jednak liczyć nie tylko z ewentualnym wetem kuratora, protestami nauczycieli i rodziców, ale również ze stanowiskiem radnych. Ci zaś przegłosowali uchwałę o zamiarze likwidacji gimnazjum w Pomorsku, ale większość nie poparła już propozycji przekształcenia szkoły w Bukownie. Burmistrz proponował utrzymanie tam oddziału przedszkolnego i trzech pierwszych klas, natomiast skierowanie starszych uczniów do szkół w Sulechowie.

„Jeśli nie zostanie wdrożona reorganizacja placówek oświatowych, gmina Sulechów dokładać będzie do subwencji oświatowej w kolejnych latach 10 mln zł. Liczba dzieci ulegać będzie zmniejszeniu, a w gminie brakować będzie środków finansowych nie tylko na inwestycje, ale również utrzymanie obecnej bazy oświatowej” — napisano w uzasadnieniu uchwały, której radni nie przyjęli. Ta gminna baza liczy trzy przedszkola, siedem szkół podstawowych i trzy gimnazja.

— Mieszkańcy oczekują inwestycji. Muszę mieć pieniądze na wkład własny do funduszy unijnych. Każdy milion złotych w naszej kieszeni generuje dodatkowe 6 mln zł. Dlatego staram się racjonalizować wydatki samorządu — tłumaczy Ignacy Odważny. Budżet Sulechowa na 2016 r. — przy dochodach 85,4 mln zł — zakłada 3,6 mln zł nadwyżki. Inwestycje przekroczą 13,8 mln zł, czyli niecałe 17 proc. wydatków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu