
Summers stwierdził, że Stany Zjednoczone nadal się rozwijają, choć zdecydowanie słabiej niż miało to miejsce 6 czy 12 miesięcy temu.
Jesteśmy krajem, w którym inflacja wynosi 4,5-5 proc. co niejako wymusza na władzach monetarnych kontynuacje polityki zacieśniania – powiedział Summers.
W jego opinii „miękkie lądowanie oznacza triumf nadziei nad doświadczeniem”.
Były decydent, który jest profesorem Uniwersytetu Hardvard dodał, że jednym z obszarów, który budzi największe obawy na przyszłość jest sektor nieruchomości komercyjnych.
Summers zaapelował o większą współpracę na osi Waszyngton-Pekin m.in. w kontekście przeciwdziałania zmianom klimatycznym i negocjowania zadłużenia krajów o niskich dochodach.
Zrobimy najlepiej, jeśli będziemy promować więcej współzależności i powiązań między naszymi dwoma krajami – wyjaśnił Summers.
