W jego opinii, amerykańskie władze monetarne powinny ponownie odłożyć w czasie podwyżki stóp procentowych.

Mamy do czynienia z „nowym światem”, w którym wyzwaniem nie jest nadmierna inflacja, ale prawdziwym problemem stało się doprowadzenie jej do poziomu zaledwie 2 proc. Niestety, same rynki nie wierzą, że może do tego dojść w następnej dekadzie – stwierdził Summers. Uważa on, że zmusi to już wkrótce Rezerwę Federalną do ponownej stymulacji poprzez obniżenie kosztów kredytu .
Bank centralny USA w grudniu zeszłego roku po raz pierwszy od 2006 roku, podwyższył stopy prezentowe, deklarując, że dalsze zacieśnianie polityki monetarnej będzie miało stopniowy charakter, i będzie rozłożone w czasie.
Jednak po serii ostatnich danych makro, większość analityków prognozuje, że w tym roku nie dojdzie już do żadnej podwyżki.
Jeżeli bank centralny jest istotnie zależny od danych, decydenci będą musieli zmienić swoje grudniowe zapowiedzi i pogodzić się z „czasową” porażką swojej polityki – ocenia Summers.