Sunset Suits odświeża garnitur

AJ
opublikowano: 27-05-2010, 00:00

Kto często chce jeździć

Wkrótce zaczniemy płacić za przejazd państwowymi autostradami

Kto często chce jeździć

autostradami, będzie mógł

wybrać e-myto, zamiast

płacić na bramce.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) prowadzi przetarg na elektroniczny system poboru (ESP) opłat. Od lipca 2011 r. kierowcy pojazdów powyżej 3,5 tony mają płacić e-myto na autostradach, ekspresówkach i 400 km dróg krajowych. GDDKiA przymierza się do rozszerzenia systemu na auta osobowe.

"Wykonawca wdroży ESP w sposób umożliwiający późniejsze sprawne i efektywne rozszerzenie możliwości poboru opłaty elektronicznej w miarę (…) włączania do ESP pojazdów lekkich (poniżej 3,5 t), na zasadach dobrowolności ze strony użytkowników" — napisali pracownicy dyrekcji w ogłoszeniu przetargu na ESP.

Na razie e-myta dla osobówek nie ma w żadnym kraju. Czyżby Polska była prekursorem? Mogą nas wyprzedzić Czesi: dyskutują o elektronicznych opłatach dla małych aut.

Zyskają floty

GDDKiA zapewnia, że e-myto dla lekkich pojazdów może działać tylko na autostradach.

— Kierowcy aut osobowych, jeżdżący często po autostradach, zamiast płacić na bramkach, będą mogli korzystać dobrowolnie z systemu elektronicznego. Może to być korzystne dla firm zarządzających dużymi flotami aut: firm kurierskich, czy przedstawicieli medycznych — mówi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA.

Firmom łatwiej będzie kontrolować kierowców, łatwiejsze będzie rozliczać przejazdy.

— Będzie możliwość otrzymania jednej faktury na firmę — dodaje Artur Mrugasiewicz.

Ręcznie i elektronicznie

E-myto dla aut osobowych może zostać wprowadzone dopiero po przystosowaniu państwowych autostrad do ręcznego poboru opłat na bramkach. Najwcześniej system manualny będzie uruchomiony na A2 Konin-Stryków — już trwa jego budowa. Zwycięzca przetargu na e-myto ma wprowadzić ręczny pobór opłat także na innych autostradach publicznych.

— Do lipca przyszłego roku zwycięzca przetargu powinien wdrożyć system elektroniczny dla ciężarówek oraz manualny dla aut osobowych (tylko na autostradach). Wówczas rozpoczniemy z nim rozmowy o rozszerzeniu systemu elektronicznego także na samochody osobowe — dodaje Artur Mrugasiewicz.

Prywatni na ochotnika

Do systemu mogą przyłączyć się koncesjonariusze prywatni. Wówczas byłaby możliwość płacenia e-myta także na A2 Nowy Tomyśl-Świecko, A1 Gdańsk-Toruń i A4 Kraków-Katowice.

— Włączenie odcinka A4 do systemu elektronicznego dla pojazdów ciężarowych zależy od tego, jakie warunki zaproponuje nam skarb państwa. Nic natomiast nie wiem o tym, by w najbliższym czasie podróżujący autostradami kierowcy aut osobowych mieli być włączeni do krajowego systemu opłat elektronicznych — mówi Wojciech Gębicki, prezes Stalexportu Autostrada Małopolska zarządzającego odcinkiem A4.

Chce zaproponować klientom własne rozwiązania usprawniające przejazd.

— Planujemy przebudowę punktów poboru opłat i wprowadzenie systemów płatności alternatywnych do gotówki i kart kredytowych. Chcemy wprowadzić karty flotowe, nasze karty rabatowe oraz oferować regularnym kierowcom elektroniczne urządzenia pokładowe, które będą samoczynnie otwierały bramki przed zbliżającym się samochodem. Kierowcy korzystający z tej ostatniej formy płatności nie będą musieli się zatrzymywać — mówi Wojciech Gębicki.

Nowy system na trasie A4 ma ruszyć do końca przyszłego roku.

Autostradowe odcinki,

które wkrótce będą płatne

Autostrada A 1

Tuszyn-Bełchatów

Sośnica-Świerklany

Autostrada A2

Konin-Stryków

Autostrada A4

Zgorzelec-Bielany Wrocławskie

Bielany Wrocławskie-Kleszczów

Kleszczów-Murcnowska

Balice-Szarów

Autostrada A6

Kołbaskowo-Kijewo

Autostrada A8

Magnice-Pawłowice

Autostrada A18

Olszyna-Krzyżowa

Na tych trasach od lipca 2011 r. ma obowiązywać system opłat elektronicznych dla ciężarówek. Jego dostawca powinien też przy nich zbudować bramki opłat manualnych dla kierowców aut osobowych. Kiedy już to zrobi może zacząć rozmawiać z GDDKiA o objęciu osobówek e-mytem. A kiedy drogowa dyrekcja odda do użytku kolejne szybkie trasy także trzeba będzie uruchomić na nich pobór opłat.

Rozwiązanie

dobre dla każdego

Krzysztof Poznański,

kierownik floty DHL Express (Poland)

Elektroniczny pobór opłat jest rozwiązaniem bardzo korzystnym i nowoczesnym. Możliwości e-technologii pozwalają wprowadzać w życie inteligentne systemy zarządzania. Dotyczy to także logistyki w ruchu drogowym. Modernizacje systemów opłat pozwolą firmom transportowym na dokładną kontrolę kosztów przejazdów. Ułatwieniem będzie jedna faktura z dokładnym bilingiem. Takie rozwiązanie przyniesie wiele udogodnień osobom, które zajmują się transportem i logistyką. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że nowy system opłat ułatwi życie tylko częstym użytkownikom autostrad. Ułatwi każdemu, a tym bardziej kierującym, którzy korzystają z dróg ekspresowych okazjonalnie. Przykładem może być wakacyjny wyjazd, w trakcie którego komfort podróży polską autostradą pryska, gdy stanie się w kolejce do punktu poboru opłat.

W I kw. spółka nie wypadła najlepiej. Aby poprawić wyniki, tnie koszty, otwiera sklepy i poszerza kolekcję.

Po upragnionym debiucie na amerykańskim parkiecie Over-the-Counter Bulleting Board Sunset Suits Holding (SSH) przedstawił akcjonariuszom pierwsze wyniki. Choć bieżąca działalność producenta odzieży przynosi straty, wkrótce mają pojawić się efekty restrukturyzacji.

— Na przekór kryzysowi obraliśmy kurs na wzrost sprzedaży i redukcję kosztów operacyjnych. Podtrzymujemy szacunki zysku netto z kontynuowanej działalności na poziomie 2 mln USD (0,16 USD na akcję) w 2010 r. i 3,4 mln USD w 2011 r. (0,27 USD na akcję) — mówi Mirosław Kranik, prezes SSH.

Jednak na razie spółka odnotowała z tego tytułu stratę 1,4 mln USD (473 tys. USD straty w I kw. 2009 r.). Przychody za I kw. 2010 r. wyniosły 4,4 mln USD, czyli o 23 proc. mniej niż w 2009 r. Powiększyła się także strata operacyjna, która urosła z 416 tys. do 1,6 mln USD.

— Na wyniki wpłynęła słaba koniunktura, przez którą spadła wielkość sprzedaży i średniej ceny detalicznej — twierdzi Mirosław Kranik.

Na zysk netto, który wyniósł 5 mln USD, pozytywnie wpłynął wynik z tytułu zaniechanej działalności. SSH wypracował tu 6,3 mln USD zysku, m.in. dzięki sprzedaży zadłużonego zakładu produkcyjnego Fashion Services.

— Wprowadziliśmy model outsourcingowy i będziemy korzystać z usług producentów odzieży z Dalekiego Wschodu — ocenia Mirosław Kranik.

Aby obniżyć koszty, spółka renegocjuje czynsze i przekonuje dostawców do obniżenia cen.

— Dzięki restrukturyzacji w 2010 r. powinniśmy wypracować 70 proc. marży brutto ze sprzedaży. To wzrost o ponad 10 punktów procentowych — twierdzi Mirosław Kranik.

Spółka myśli o powiększeniu przychodów. Dlatego likwiduje niedochodowe sklepy i myśli o otworzeniu dziesięciu w prestiżowych centrach handlowych. Pracuje nad rozszerzeniem kolekcji, w której obok garniturów pojawią się stroje codzienne.

— Do końca I kw. 2010 r. zamknęliśmy osiem nierentownych sklepów i otworzyliśmy dwa. Długoterminowe plany przewidują podwojenie liczby salonów — twierdzi Mirosław Kranik.

SSH ma 82 sklepy w Polsce, osiem w Czechach, pięć na Litwie i trzy na Łotwie.

32,4%

O tyle spadła cena akcji Sunset Suits po opublikowaniu danych finansowych. Firma od stycznia notowana jest na amerykańskim rynku Over-the-Counter Bulleting Board.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu