Superauto.pl to największy w Polsce sprzedawca nowych samochodów w internecie. Spółka, która wchodzi w skład Holdingu WP mającego w niej 51 proc. udziałów, zakończyła 2025 r. rekordowym wynikiem. Za pośrednictwem należących do niej platform klienci kupili 7,3 tys. aut, co oznacza wzrost o 33 proc. r/r.
— Po raz pierwszy w historii przekroczyliśmy poziom 7 tys. sprzedanych samochodów. Urośliśmy znacznie szybciej niż rynek — mówi Kamil Makula, prezes Superauto.pl.
Dla porównania, w 2025 r. rejestracja nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t wzrosła w kraju o 8,3 proc. r/r, a finansowanie leasingowe o 13,5 proc. (dane za 11 miesięcy).
Dominacja leasingu
Łączna wartość samochodów sprzedanych w 2025 r. przez Superauto.pl oraz powiązane serwisy (m.in. chinskiesamochody.pl, nowyosobowy.pl i nowydostawczy.pl) przekroczyła 1 mld zł brutto. Kluczowym źródłem finansowania pozostaje leasing, który odpowiadał za 80 proc. transakcji, a kredyt i wynajem długoterminowy za 11 i 9 proc.
— Największym partnerem pod względem wartości finansowania jest PKO Leasing, ale istotną rolę ma też współpraca ze spółkami z grupy Santander, BNP Paribas, Vehisem oraz bankami, w tym VeloBankiem i Inbankiem — mówi Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl, dodając, że platforma współpracuje z niemal 30 instytucjami finansowymi.
Sztuczna inteligencja zwiększa sprzedaż
W 2025 r. firma wdrożyła pilotażowe narzędzie oparte na AI, które analizuje historię kontaktów z klientami na podstawie transkrypcji rozmów.
— AI wyciąga kluczowe wnioski i porządkuje informacje. To realnie zmienia sposób pracy zespołów sprzedażowych i menedżerskich — tłumaczy prezes Superauto.pl.
Efekty pilotażu są wymierne — liczba sfinalizowanych umów wzrosła o 18 proc., a oszczędność czasu odpowiada pracy około 30 dodatkowych osób, czyli 12 proc. załogi.
W 2026 r. firma planuje dalszy rozwój narzędzi AI.
— Chcemy być liderem cyfrowej transformacji w e-commerce — mówi Kamil Makula.
Rok inwestycji i budowy ekosystemu
2025 r. był dla spółki okresem intensywnych inwestycji. Na początku roku uruchomiła serwis chinskiesamochody.pl odpowiadający na rosnącą obecność marek z Państwa Środka na polskim rynku. W kolejnych miesiącach do grupy dołączyły wyspecjalizowane portale Motohigh i Motopass oraz Autocentrum, jeden z najbardziej rozpoznawalnych serwisów motoryzacyjnych w kraju.
Dziś ekosystem Superauto.pl obejmuje siedem platform, które miesięcznie odwiedza około 3 mln użytkowników generujących 5 mln odsłon. 80 proc. zapytań klientów pochodzi z własnych serwisów, co znacząco ogranicza zależność od zewnętrznych portali ogłoszeniowych.
Wzrostowi sprzedaży towarzyszyła intensywna budowa rozpoznawalności marki. W 2025 r. Superauto.pl zostało sponsorem tytularnym Superauto.pl Stadionu Śląskiego, a pod koniec roku także sponsorem reprezentacji Polski w biathlonie.
— Zakładamy, że rynek utrzyma dynamikę z 2025 r. Spadek cen transakcyjnych, presja chińskich marek i niższe raty finansowania mogą przesunąć część popytu z rynku aut używanych na nowe — uważa Kamil Makula.
Sprzedaż samochodów online przestaje być niszą, stając się jedną z kluczowych tendencji na dojrzałych rynkach. Klienci coraz częściej traktują auto jak każdy inny produkt finansowy: chcą porównać oferty, sprawdzić ratę, sfinalizować transakcję bez wizyty w salonie i z dostawą pod dom. Wygoda, oszczędność czasu i transparentność procesu zaczynają być ważniejsze niż fizyczny kontakt z dilerem. Polska podąża ścieżką już przetartą na rynkach zachodnich.
W Wielkiej Brytanii platforma Carwow pozyskuje dziś miliony leadów miesięcznie, a według danych branżowych już 20–25 proc. kupujących nowe auto deklaruje gotowość zakupu w pełni online. Podobne modele rozwijają się w Niemczech, Francji i krajach nordyckich, gdzie sprzedaż cyfrowa jest naturalnym uzupełnieniem sieci dilerskiej, a nie jej konkurencją.
Istotnym czynnikiem przyspieszającym digitalizację jest finansowanie. Leasing i wynajem długoterminowy idealnie pasują do sprzedaży online, bo klient podejmuje decyzję na podstawie miesięcznej raty, a nie ceny katalogowej. To widać zarówno w danych z Polski, jak też z rynków zagranicznych, gdzie nawet 70–80 proc. transakcji online realizowanych jest z wykorzystaniem tych sposobów finansowania.
