Superhiperlogistycy

Marta Silwiestrow
opublikowano: 31-07-2008, 00:00

W logistyce jak na wojnie — wszystkie chwyty dozwolone. Zwłaszcza jeśli przesyłka już wczoraj powinna być na drugim końcu świata.

Przyszłość branży zamyka się między specjalizacją a standaryzacją

W logistyce jak na wojnie — wszystkie chwyty dozwolone. Zwłaszcza jeśli przesyłka już wczoraj powinna być na drugim końcu świata.

Ponad 17 mln ludzi odwiedziło już międzynarodową wystawę United Buddy Bears. Od 10 maja do 22 czerwca 2008 r. wielobarwne figury misiów można było oglądać na placu Zamkowym w Warszawie.

Międzynarodowe misie zostały przewiezione przez firmę Schenker z Berlina do magazynu w podwarszawskim Teresinie, a następnie pod kolumnę Zygmunta. Każdy ze 142 eksponatów został zapakowany w oddzielną skrzynię. Razem z podstawami, na których ustawiano misie, cały transport ważył łącznie 42 tony. Montaż wystawy trwał 2 dni, pracowało przy nim 16 osób.

Po zakończeniu wizyty w Polsce United Buddy Bears ruszyły w dalszą podróż dookoła świata. To tylko jeden z wielu przykładów nietypowych zadań, które są zlecane firmom logistycznym. Takim właśnie jak Schenker.

— Rynek przewozów ponadgabarytowych w Polsce przeżywa ciągły rozwój. Perspektywy rozwoju tego sektora usług w naszym kraju zależą także od uproszczenia prawa np. w kwestii udzielania specjalnych zezwoleń i poprawy infrastruktury drogowej — uważa Robert Alot, szef działu przewozów ponadgabarytowych w Schenkerze. Wszystkie firmy logistyczne kuszą swoich potencjalnych klientów gotowością realizacji tego typu usług. Jak to jednak jest w praktyce?

Dla miłości

Logistykom niestraszna jest waga i wielkość przedmiotu. Użyją wszelkich możliwych sposobów, począwszy od motocykla, a na wyczarterowanym w 20 minut samolocie kończąc (albo nie kończąc), aby transport dotarł na czas. Poradzą sobie nawet z zakochanym mężczyzną, który postanowił w niekonwencjonalny sposób oświadczyć się wybrance serca. Na taki pomysł wpadł w 2004 r. pewien Holender przebywający w Polsce, który łódzkiemu oddziałowi TNT Express zlecił zapakowanie siebie jako przesyłki i dostarczenie pod drzwi przyszłej narzeczonej do Koluszek. Oświadczyny zostały przyjęte.

Trudno o miłość bez logistyki. UPS jako jedne ze swych najbardziej oryginalnych osiągnięć wymienia transport dwóch samic rekinów wielorybich z Tajwanu do Georgii. Alcie i Trinie przeleciały specjalnie przystosowanym boeingiem 747 ponad 13 tys. km. W akwarium czekały już na nie samce Ralph i Horton.

Z kolei transport nasienia ogiera z Niemiec do Polski — zlecono TNT Express.

— Warunkiem powodzenia przedsięwzięcia był transport w kontrolowanej temperaturze w czasie nieprzekraczającym 24 godzin — aby próbka nie uległa degradacji. Dodatkowym utrudnieniem było to, że próbka mogła być pobrana tylko jednorazowo, a kurier miał się stawić po jej odbiór po sygnale od pobierającego ją weterynarza. Kurier czekał pod kliniką przez 4 godziny, a następnie błyskawicznie wyruszył do Polski. Zlecenie zostało zrealizowane w niespełna 12 godzin — relacjonuje Aleksandra Niedzielska z TNT Express.

Takie oryginalne przesyłki wciąż pozostają jedynie na marginesie działań logistycznych. Pociągają jednak za sobą niewymierne dla firm korzyści w postaci rozgłosu i popularności.

Dla transportu

Mniej efektowne, ale za to częstsze są usługi związane z dostarczaniem komponentów do fabryk. Także takie przedsięwzięcia wymagają czasem niekonwencjonalnych środków. Dostarczenie w 7 godzin i 50 minut 100 kg części z Siemianowic Śląskich do Barcelony jest nie lada wyzwaniem. Zadania podjęło się z sukcesem UPS.

Spektakularną operacją był także przewóz 121 luksusowych samochodów Porsche Cayenne z fabryki w Lipsku do Meksyku. Auta zostały załadowane na pokład antonowa 124-100, największego samolotu transportowego świata (ma 69 m długości, a rozpiętość skrzydeł to 73 m). Za transport odpowiedzialny był niemiecki oddział firmy Schenker.

Logistyczna przyszłość

Specjalizacja i standaryzacja — zdaniem wielu logistyków, te dwa pojęcia określają przyszłość. Z jednej strony widać ekspansję firm, które zajmują się niszowymi dziedzinami logistyki. Z drugiej — dodatkowe usługi zaczynają przeradzać się w standardy. Jednak ich koszty wciąż są duże. Czy kiedyś wejdą do katalogu typowych usług — trudno powiedzieć — tak jak trudno prz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Silwiestrow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu