SUPERMARKETY TWORZĄ GRUPĘ
Powstanie szósta pod względem wielkości sieć handlowa w Polsce
WIELKA TRÓJKA: Trzy polskie sieci handlowe przekonały się, że współpraca jest lepsza od walki o klienta. W tym roku dojdzie do ich fuzji, dzięki czemu powstanie silny konkurent dla zagranicznych gigantów. Wiktor Sidorczuk z Massa Company, Krzysztof Kruszelnicki z Eko i Robert Załęski z Polomarket chwalą sobie współpracę. fot. ARC
Wkrótce dojdzie do fuzji trzech polskich sieci supermarketów. Massa Company, EKO i Polomarket negocjują warunki, na jakich dojdzie do ich połączenia. Firmy współpracują już od połowy ubiegłego roku, utworzyły Grupę Handlową DSH, sprzedając produkty ze wspólnym logo.
Grupa Handlowa DSH została zawiązana w połowie ubiegłego roku przez białostocką Massa Company, spółkę EKO działającą na Dolnym Śląsku oraz mającą siedzibę w Bydgoszczy sieć supermarketów Polomarket.
— Działamy na tym samym polu, ale w różnych częściach kraju. Doszliśmy do wniosku, że możemy podzielić się doświadczeniami. Potem zaczęliśmy wspólnie negocjować kontrakty z dostawcami i wypuszczać produkty z nadrukiem DSH — mówi Mirosław Bolesław Popławski, prezes zarządu Massa Company.
Korzyści skali
Massa ma dziewięć supermarketów, głównie w północno-wschodniej części kraju. EKO prowadzi 11 sklepów, zaś największy ze wspólników — Polomarket — jest właścicielem 39 placówek. Liczba supermarketów trzech sieci do końca roku powinna przekroczyć 100. Firmy mają także trzy magazyny logistyczne, zamierzają otwierać coraz więcej sklepów dyskontowych.
— Nie ustaliliśmy jeszcze szczegółów połączenia, m.in. tego, jaką formę prawną przybierzemy. Obecnie pracujemy nad ujednoliceniem asortymentu w trzech sieciach. Do końca roku przyjmiemy jedną nazwę dla wszystkich naszych sklepów — zapowiada Krzysztof Kruszelnicki, dyrektor handlowy Eko.
Połączone obroty trzech firm wyniosły w ubiegłym roku 410 mln zł. To plasuje grupę na szóstym miejscu wśród sieci handlowych w Polsce.
Własna marka
Na początku roku sprzedaż produktów pod marką DSH stanowiła około 4 proc. obrotów sieci. W tej chwili istnieje około 50 produktów tej marki. Do końca roku ma ich być ponad 100. Dostawcami są zazwyczaj firmy średniej wielkości, takie jak Warszawskie Zakłady Tłuszczowe, Sokpol czy Browar Jabłonowo. DSH oferuje im długookresowe umowy z gwarantowaną ceną, opracowuje projekty opakowań i zajmuje się całym marketingiem. Dotychczas zawarto umowy z kilkunastoma producentami, ale ich liczba szybko rośnie.
— Produkty firmowane przez DSH cieszą się dużą popularnością, ze względu na niskie ceny i dobrą jakość. Oszczędzamy, ponieważ nie przeznaczamy dużych funduszy na promocję marki. Tymczasem koszty reklamy stanowią od 15 do 30 proc. ceny producenta — twierdzi Mirosław Bolesław Popławski.
Jak mówią przedstawiciele DSH, grupa jest otwarta na współpracę z innymi sieciami supermarketów, stawiającymi sobie podobne cele i zamierzenia. Dalsza konsolidacja w rozdrobnionej branży handlowej jest bowiem nieunikniona.