Superministra superkomisarką

03-10-2014, 00:00

Elżbieta Bieńkowska dość pozytywnie wypadła wczoraj podczas wysłuchania przez dwie połączone komisje PE

Komisja Europejska na kadencję 2014–19 pod wodzą Jeana-Claude’a Junckera zostanie 22 października przez Parlament Europejski (PE) oczywiście zaakceptowana i planowo rozpocznie 1 listopada urzędowanie. Podobnie jak rząd w naszym Sejmie, gabinet unijny zatwierdzany jest jednym głosowaniem. Pojedynczy kandydaci mogą jednak mieć we wcześniejszej procedurze wysłuchań w komisjach PE problemy, a w skrajnych przypadkach — nawet mogą zostać wycofani, wtedy rząd danego państwa deleguje kogoś innego.

Zobacz więcej

Elżbieta Bieńkowska MW

Taki problem absolutnie nie dotyczy jednak komisarz Elżbiety Bieńkowskiej. Wczoraj dość pozytywnie wypadła podczas wysłuchania przez dwie połączone komisje PE: Przemysłu, Badań Naukowych i Energii oraz Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów.

Jej wielki resort obejmuje bowiem rynek wewnętrzny, przemysł, przedsiębiorczość oraz zaznaczony specjalnie w nazwie sektor firm małych i średnich.

Doświadczeni polscy europosłowie z Europejskiej Partii Ludowej, w tym Jerzy Buzek i Janusz Lewandowski, starali się podczas wysłuchania roztoczyć nad brukselską nowicjuszką parasol ochronny. Właściwie największym problemem Elżbiety Bieńkowskiej okazała się… długość wypowiedzi. Będzie musiała szybko przyswoić sobie unijne standardy, które wykluczają zbędne słowotoki.

W kończącej się kadencji 2009-14 działką Elżbiety Bieńkowskiej zajmowało się aż dwóch komisarzy.

Michel Barnier z Francji miał w kompetencjach rynek wewnętrzny i usługi, a Ferdinando Nelli Feroci z Włoch administrował przemysłem i przedsiębiorczością. Jak pamiętamy, w polskim rządzie rok temu premier Donald Tusk specjalnie dla Elżbiety Bieńkowskiej połączył infrastrukturę z rozwojem w superministerstwo. Jak widać, Jean-Claude Juncker, konstruując swoją komisję na lata 2014–19, skorzystał z podpowiedzi nowego przewodniczącego Rady Europejskiej.

Priorytety komisarz Bieńkowskiej

Upraszczanie i konsolidowanie podejścia do rynku wewnętrznego, zarówno w sektorze usługowym, jak i towarowym. Jest on jednym z głównych filarów integracji europejskiej. Dzisiaj jednak zatarła się różnica między produktami a usługami. Rozwijanie konkurencyjności unijnego przemysłu, który powinien wytwarzać 20 proc. PKB, poprzez inwestycje i innowacje.

Oparcie trwałego wzrostu na solidnej bazie przemysłowej. Umożliwienie przemysłowi dostępu do energii po przystępnych cenach, surowców oraz wykwalifikowanych pracowników. Uwolnienie możliwości biznesu poprzez uproszczenie procedur administracyjnych dla prowadzących działalność gospodarczą.

Analizowanie pod tym kątem skutków unijnych regulacji, zanim wejdą one w życie. Przewidywalność przepisów zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw. Realne wdrożenie obowiązującej od pięciu lat dyrektywy usługowej, która liberalizuje unijny rynek, a także zmodernizowanej dyrektywy w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych. Zero tolerancji dla naruszania lub niewdrażania dyrektywy usługowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Superministra superkomisarką