Sezon wyników rozkręca się. Ten tydzień będzie zdominują publikacje raportów kwartalnych przez gigantów surowcowych. We wtorek wyniki zaprezentuje Lotos, dwa dni później PKN Orlen, a w piątek KGHM. Analitycy prognozują, że płocki koncern mógł w IV kwartale zarobić więcej niż w poprzedzającym go kwartale, a gdańska rafineria mniej. Wyniki obu spółek paliwowych nie będą porywające, bo nie pozwolą na to niskie marże rafineryjne. Inaczej jest z miedziowym potentatem. Tu wyniki mają być dobre, w czym duża zasługa rosnących cen miedzi.
Każdy z trójki blue chipów przygotował już rynek na wyniki IV kwartału. Pod koniec ubiegłego tygodnia przedstawiciele Lotosu zasygnalizowali, że zysk netto gdańskiej grupy w IV kwartale oczyszczony ze zdarzeń jednorazowych, może być zbliżony do oczekiwań rynkowych (115 mln zł). KGHM w komunikacie oszacował zysk netto z 2009 r. na 2,5 mld zł, czyli o ponad 10 proc. powyżej prognozy. To oznaczałoby, że w IV kwartale koncern był w stanie wypracować około 740 mln zł czystego zysku. Oczekiwania rynkowe wahały się w granicach 500 mln zł. Orlen na początku lutego przedstawił wstępne szacunki wyników z IV kwartału. Zgodnie z nimi szacowany wynik operacyjny (według metody LIFO) w minionym kwartale był wyższy niż w trzecim. Z komunikatu koncernu wynika, że wynik operacyjny liczony metodą LIFO może przekroczyć 150 mln zł.
Z grubsza więc wynik wielkiej trójki surowcowej za IV kwartał są przewidywalne i należy sądzić, że mieszczą się już w ich wycenach. Dlatego większą rangę powinny mieć doniesienia o perspektywach na 2010 r., szczególnie na ten kwartał (patrz komentarze obok).
W ostatnich dniach dobre noty zbiera KGHM. Spółka dostała rekomendację „kupuj” od analityków DM BZ WBK, którzy zwracają uwagę m. in na sprzyjający wzrost cen miedzi oraz możliwość wypłaty sporej dywidendy. W ostatni piątek pojawiła się też nowa rekomendacja analityków Raiffeisena, którzy podwyższyli rekomendację dla akcji KGHM do „trzymaj” ze „sprzedaj”.
W ostatnich dniach niejednoznaczne rekomendacje pojawiły się natomiast dla Orlenu. Raiffeisen oraz UniCredit wydały zalecenia „kupuj” i ceny docelowe 40 i 37 zł za akcje. Niemal w tym samym czasie analitycy UBS oraz DB rekomendowali sprzedaż papierów płockiego koncernu, wyznaczając cenę docelową na odpowiednio 27 i 22 zł. W przypadku Lotosu najświeższa rekomendacja DB z połowy lutego brzmi „sprzedaj”. Najlepszym weryfikatorem rekomendacji jest rynek. Na razie, patrząc na zachowanie kursów Orlenu, Lotosu oraz KGHM, trudno o powody do zachwytu. Kursy pierwszych dwóch spółek są na dwucyfrowym minusie, licząc od 21 stycznia, a więc od przesilenia na rynku, które zapoczątkował przecenę. Spadek notowań KGHM to niecałe 10 proc., czyli podobnie jak WIG20.