Surowiec strategiczny

Barbara Warpechowska
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Gaz dla chemii to hamletowskie być albo nie być. Dlaczego? Jego cena określa opłacalność biznesu.

W Polsce do dalszego przerobu lub spalania zużywa się około 14,8 mld m sześc. gazu rocznie. Najwięcej potrzebuje przemysł chemiczny — od firm produkujących nawozy po huty szkła. Liderem jest Grupa Azoty, która obecnie zużywa 2,4 mld sześc. Po zbudowaniu bloku gazowego w Puławach roczne zapotrzebowanie grupy sięgnie 3,5 mld m sześc., czyli prawie jednej czwartej krajowych potrzeb. Na drugim miejscu jest Grupa Orlen.

Inne źródła

Gaz — zużywany w chemii zarówno jako medium energetyczne, jak i surowiec — jest jednym z głównych czynników stanowiących o kosztach. Uzależnienie od dostaw gazu i ropy naftowej z Rosji utrudnia polskim firmom konkurencję cenową z innymi graczami na europejskim rynku. Dlatego firmy szukają możliwości tańszych zakupów gazu, jednak możliwości importu z Niemiec lub od naszych południowych sąsiadów wciąż są znikome w stosunku do potrzeb branży. Zmienić tę sytuację będzie mogło dopiero otwarcie nowych interkonektorów gazowych i uruchomienie terminala gazowego w Świnoujściu. — W dłuższej perspektywie oczekujemy obniżenia cen gazu w związku z liberalizacją rynku i dywersyfikacją dostawców — podkreśla Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty. Źródłem może być także uruchomiony w grudniu rynek gazu na Towarowej Giełdzie Energii (TGE). W pierwszym kwartale zawarto łącznie 142 transakcje, w tym 119 na Rynku Dnia Następnego gazu, a 23 na Rynku Terminowym Towarowym gazu. Obrót wyniósł 191 744 MWh. Nie jest to imponująca liczba, ale z miesiąca na miesiąc widać wzrost. — Obrót będzie się dynamicznie zwiększał, jeśli wejdą w życie zapisy w projektach ustaw składających się na tzw. trójpak energetyczny. Impulsami będą obligo giełdowe i wprowadzenie równych zasad uczestnictwa w obrocie giełdowym — tak jak na rynku energii elektrycznej — uważa Ireneusz Łazor, prezes TGE.

Co przyniesie akcyza?

Gaz w Unii Europejskiej jest obciążony akcyzą. Wynika to z tzw. Dyrektywy Energetycznej. Polska korzysta ze zwolnienia podatkowego, które wygasa w końcu października. To może oznaczać podwyżkę. Nie musi, bo UE dopuszcza, by gaz zużywany np. przez przemysł (m.in. zakłady energochłonne, redukcja chemiczna, metalurgia, zakłady objęte systemem handlu emisjami) był w znacznym stopniu zwolniony z akcyzy. Na razie resort finansów, dbając o budżet państwa, pracuje nad projektem regulacji i spiera się o szczegółowe mechanizmy z Ministerstwem Gospodarki i przedstawicielami dużych odbiorców. Dokument jest na etapie konsultacji.

Koniec ceł

W połowie lipca upływa pięcioletni okres karnych ceł na saletrę amonową z Rosji. Jeśli nie zostanie podtrzymany, grozi nam napływ tanich nawozów z tego kraju. Rosjanie mogą oferować nawozy azotowe taniej właśnie ze względu na cenę gazu — głównego surowca w ich produkcji. Rosyjskie firmy płacą za gaz nawet trzy razy mniej niż polskie. Dysproporcje są ogromne. Nieprzypadkowo Paweł Jarczewski, mówiąc o konkurowaniu z rosyjskimi nawozami, nie obawia się przewagi technologicznej czy wyższej wydajności rosyjskich pracowników, lecz właśnie znaczących różnic w cenie głównego surowca, jakim jest gaz.

Tym bardziej, że perspektywy obniżenia gazochłonności branży i podniesienia wydajności instalacji są małe. Już obecnie te wskaźniki sytuują polską chemię w europejskiej czołówce. — Polityka UE w zakresie ochrony rynku oraz forma współpracy z nowym członkiem WTO — Rosją — także będą decydowały o rozwoju polskiego, ale i europejskiego przemysłu chemicznego — podkreśla Paweł Jarczewski.

Instalacje bliżej surowców

Na słabnącą pozycję branży chemicznej w Europie wpływają również polityka klimatyczna Komisji Europejskiej i stosunkowo uboga baza surowcowa. Może więc branża powinna się zastanowić nad inwestycjami poza granicami kraju, bliżej złóż. Dlaczego np. Grupa Azoty nie mogłaby wybudować instalacji w Kazachstanie czy na wybrzeżu USA, gdzie miałaby dostęp do taniego gazu łupkowego? Nierealne? Nie. To tylko kwestia czasu.

Do produkcji wodoru

W przemyśle chemicznym gaz ziemny stosowany jest jako surowiec w procesach syntez organicznych bądź jako paliwo w piecach technologicznych i innych urządzeniach. W ponad 90 proc. wykorzystywany jest do otrzymywania wodoru. Przy zastosowaniu metody katalitycznej konwersji gazu ziemnego z przegrzaną parą wodną otrzymuje się surowy gaz syntezowy, czyli mieszaninę tlenku węgla, wodoru i dwutlenku węgla, który jest:

źródłem wodoru stosowanego np. w procesach uszlachetniania i oczyszczania ropy naftowej,

kluczowym półproduktem w różnych syntezach organicznych, m.in. kwasu octowego, a przede wszystkim metanolu,

półproduktem w przemyśle azotowym do produkcji amoniaku, a następnie nawozów azotowych (gaz ziemny — gaz syntezowy — amoniak — nawozy azotowe).

Gaz ziemny stosuje się również w syntezach bezpośrednich do produkcji chlorometanów, cyjanowodoru, acetylenu, dwusiarczku węgla i innych związków organicznych.

Źródło: PGNiG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu