Susza nieco pokrzepi cukrowników

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-09-20 22:00

Spożywcy mogą słodko śnić. Spadające od trzech lat ceny cukru nie powinny rosnąć. Cukrownie mają szansę upłynnić zapasy.

Susza dała w kość producentom buraka cukrowego, tak jak innym producentom warzyw i owoców. W tym przypadku jednak ceny nie poszybowały i nie poszybują.

— Zbiory z hektara spadły z 68 ton do 50, ale cukru jest na rynku po prostu za dużo. Wiele spółek cukrowniczych, również w Polsce, przeniosło ubiegłoroczne zapasy na ten rok, więc mniejsza ilość surowca nie będzie miała znaczenia dla ich biznesu. Cukru jest dużo na całym świecie. Niestety, nie spodziewamy się więc lepszych cen — mówi dyrektor Kazimierz Kobza z Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC). Ostatnie podane przez KZPBC ceny, z lipca, to 410 EUR za tonę cukru białego.

— Obecnie cukier lekko drożeje, ale mówimy o kwotach rzędu 430-440 EUR za tonę. To wciąż bardzo mało — dodaje Kazimierz Kobza. Unijna cena referencyjna to 404,4 EUR za tonę. Jeszcze trzy lata temu było to ponad 700 EUR. Od tego czasu ceny cukru jednak topnieją, a zdaniaco do przyczyn są mocno podzielone. Przetwórcy zarzucali przez lata cukrowniom zawyżanie cen. Alarmowali też, że przyznane kwoty produkcyjne (które zostaną zniesione w 2017 r.) są dla Polski zbyt niskie. Branża cukrowniczazaprzeczała, system kwot obowiązujący w UE uznawała za konieczny i wieszczyła swój upadek wraz z uwolnieniem rynku i dopuszczeniem do sprzedaży znacznie tańszego cukru trzcinowego z Ameryki Południowej. Czy producenci żywności cieszą się z obecnych stawek? Niekoniecznie.

— Na suszy skorzystają cukrownie, bo z powodu kwot miały ogromne problemy z upłynnieniem zapasów. Czy i ile zyskają producenci słodyczy, trudno powiedzieć — bo są zależni również od cen kakao i mleka. Oczywiście, porównując ceny cukru z 2012 r. z dzisiejszymi, odczuwamy dużą ulgę — twierdzi Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco. Podkreśla, że polscy producenci muszą konkurować np. z ukraińskimi, którzy — będąc poza Unią — mają dostęp do taniego cukru światowego.

— Wyrósł nam konkurent na Wschodzie. Ukraina ma dostęp do tańszego surowca, a do tego produkuje wyroby znacznie niższej jakości, które może sprzedawać o połowę taniej od naszych. Takiej rywalizacji cenowej nie jesteśmy w stanie wygrać — mówi Marek Przeździak.

Z ostatnich danych opublikowanych przez Komisję Europejską wynika, że w maju tona cukru białego w Unii Europejskiej kosztowała 417 EUR, czyli o ponad 27 proc. mniej niż rok wcześniej, a na świecie — 328 EUR, czyli o ponad23 proc. mniej niż przed rokiem.