Swarzędz nie rezygnuje z zagranicznych rynków

Marek Loos
07-06-2001, 00:00

Swarzędz nie rezygnuje z zagranicznych rynków

Mimo że rentowność długoterminowych kontraktów eksportowych Swarzędza bliska jest zeru, to jednak grupa nie zamierza rezygnować z zagranicznych rynków. W pierwszym kwartale 2001 r. na 32 mln zł ogólnej wartości sprzedaży, około 14 mln zł wynosiła wartość eksportu. Stanowi on 40 proc. sprzedaży całej grupy.

Z grupy Swarzędza najboleśniej wzrost siły złotego odczuwają Bialskie Fabryki Mebli. Jest to największa fabryka grupy. Obecnie firma nie przynosi zysków i odbywają się w niej grupowe zwolnienia. Do końca roku zostanie zwolnionych 150 osób z liczącej 800 pracowników załogi.

— W tej trudnej sytuacji staramy się nie zwiększać eksportu. Jeżeli jednak otrzymujemy propozycje kontraktów eksportowych, zawieramy je na zasadach dostosowanych do nowej wartości złotego, a nawet do prognozowanego dalszego jej wzrostu — twierdzi Julian Nuckowski, prezes zarządu grupy Swarzędz.

Eksport stanowi 40 proc. sprzedaży całej grupy. W pierwszym kwartale 2001 r. na 32 mln zł ogólnej wartości sprzedaży około 14 mln zł wynosiła wartość eksportu.

Zerowa opłacalność

Zdaniem Juliana Nuckowskiego, złoty najbardziej wzmocnił się w stosunku do marki niemieckiej — od 2000 roku o kilkanaście procent. Tymczasem grupa Swarzędz eksportuje meble głównie do Niemiec.

— Od 2000 r. rentowność eksportowych kontraktów długoterminowych zawieranych z Niemcami spadła o kilkanaście procent, podobnie jak kurs marki do złotego. Łatwo się domyślić, że niektóre z zawartych wówczas kontraktów przynoszą nam stratę,przy innych wychodzimy zaledwie na zero. Jednak nie zrywamy tych umów. Trzeba przeczekać wysoki kurs złotego — twierdzi Julian Nuckowski.

W tej sytuacji wyjątkowo korzystne dla wyników grupy Swarzędza byłoby przyłączenie do jej struktury Zakładów Wytwórczych Mebli Artystycznych Henryków w Warszawie. Firma ta produkuje ręcznie wytwarzane, stylowe meble dla zamożnych, wyłącznie polskich odbiorców. Z końcem maja minął termin składania ofert sprzedaży akcji przez akcjonariuszy Henrykowa. SM chce kupić nie mniej niż 67 proc. akcji warszawskiej firmy. Proces przejęcia Henrykowa ma się zakończyć w lipcu.

Z kolei Zbigniew Mendel, prezes Jarocińskich Fabryk Mebli (należących do grupy Swarzędza) jest zadowolony z mocnego złotego, gdyż JFM importują znaczną część materiałów do produkcji mebli.

— Drożejąca waluta czyni ten import bardziej korzystnym — twierdzi Zbigniew Mendel.

Udział eksportu w sprzedaży Jarocińskich Fabryk Mebli wynosi około 10 proc. Wyroby firmy trafiają głównie na rynki wschodnie, gdzie transakcje są rozliczane w dolarach, a te mniej straciły w relacji do złotego niż marki niemieckie. Obecnie firma stara się zawierać tylko kontrakty krótkoterminowe, które są dostosowane do bieżących notowań naszej waluty.

— Takie rozwiązanie ma też swoje minusy. Kontrakty długoterminowe zapewniają stabilność sprzedaży. Tymczasem umowy krótkoterminowej kontrahent wcale nie musi przedłużać — wyjaśnia Zbigniew Mendel. Dodaje, że na przykład ze swoimi wschodnimi partnerami handlowymi zawiera kontrakty dwumiesięczne.

Grupa Swarzędza

W skład grupy Swarzędza wchodzą spółki: Swarzędz Meble — produkuje i sprzedaje meble wysokoprzetworzone, Swarzędz Market — ogólnopolska sieć handlowa, sprzedającą meble produkowane głównie przez spółki grupy, Swarzędz Logistyka — świadcząca usługi logistyczne na rzecz innych podmiotów grupy, Kościańska Fabryka Mebli, Gostyńska Fabryka Mebli, Bialskie Fabryki Mebli Bialfam w Białej Podlaskiej oraz (od lipca)Zakład Wytwórczy Mebli Artystycznych Henryków w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Loos

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Swarzędz nie rezygnuje z zagranicznych rynków