Swarzędz spłaca zobowiązania

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 02-06-1999, 00:00

Swarzędz spłaca zobowiązania

KONIECZNY POŚPIECH: Kierowany przez Juliana Nuckowskiego Swarzędz musiał szybko zdobyć środki, by spłacić swoje zobowiązania wobec BIG BG. Na razie pomógł mu BRE Bank, który jest największym akcjonariuszem spółki. fot. ARC

W ubiegłym tygodniu podpisana została umowa kredytowa pomiędzy Swarzędzkimi Fabrykami Mebli a BRE Bankiem. Dzięki udostępnieniu przez BRE Bank 3,1 mln zł kredytu obrotowego, Swarzędz ma szansę w terminie uregulować część spłacanych wierzytelności.

ZACIĄGNIĘTY kredyt przeznaczony jest na spłatę zadłużenia Swarzędza wobec BIG Banku Gdańskiego, z którym to zawarto pod koniec marca odrębną ugodę. Wynikało to z wypowiedzenia przez BIG BG wcześniejszej umowy ugodowej, gdyż zdaniem banku Swarzędz nie dopełnił warunków formalnych, które zakładały podpisanie ugody z wierzycielami do końca ubiegłego roku. Umowa ta uprawomocniła się dopiero w połowie stycznia. Na jej podstawie wierzyciele zgodzili się na 40-proc. redukcję dotychczasowego zadłużenia, wynoszącego blisko 66 mln zł. Spłata zobowiązań wobec BIG BG jest obecnie najważniejszą sprawą dla spółki, gdyż bank grozi w każdej chwili wszczęciem postępowania upadłościowego.

DLATEGO między innymi tak szybko regulujemy płatności, by bank nie miał żadnego pretekstu przeciwko nam. Pozostała nam jeszcze jedna rata w kwocie 3 mln zł, która musi zostać wpłacona do końca czerwca. Jeśli się to uda, BIG umorzy naszej firmie ponad 2 mln zł odsetek — mówi Sebastian Szczęsny, rzecznik Swarzędza.

BY UZYSKAĆ środki na spłatę zadłużenia, Swarzędz stoi przed koniecznością sprzedaży części swoich nieruchomości. Stanowią one także zastaw gwarancyjny pod kredyt udzielony przez BRE Bank.

W UBIEGŁYM roku Swarzędz uzyskał przychody ze sprzedaży w kwocie 108,9 mln zł. W porównaniu z rokiem 1997 oznaczało to prawie 19-proc. spadek ich wartości. Główną tego przyczyną była zapaść na rynku meblarskim spowodowana kryzysem w Rosji, jednym z najważniejszych odbiorców polskich mebli. Wysokie koszty stałe (koszty ogólnego zarządu) spowodowały, że pomimo zysku na sprzedaży, spółka zanotowała stratę na poziomie operacyjnym, która sięgnęła 22,4 mln zł. Tym samym, przy braku innych źródeł finansowania działalności strata netto wyniosła już 46,87 mln zł, gdy rok wcześniej było to „tylko” 16,9 mln zł.

PROGNOZY zarządu na ten rok, opublikowane w styczniu, zakładają dalszy spadek wartości sprzedaży. Ma ona wynieść w granicach 100 mln zł. Spółka zamierza także zamknąć rok jedynie niewielką stratą. Po czterech miesiącach sprzedaż zamknęła się kwotą 32,9 mln zł i stratą netto sięgającą 3,6 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego wyniki te oznaczają zmniejszenie przychodów o ponad 26 proc. i wzrost straty o 20 proc.

ZDANIEM giełdowych analityków, wyniki te mogą się poprawić co należy wiązać z sezonowością sprzedaży. Należy jednak pamiętać, że Swarzędz jest bardzo zadłużony, a obsługa długu zjada wszelkie zyski.

NAJWAŻNIEJSZĄ sprawą jest kontrola kosztów. Jeżeli zostaną one ograniczone, a spółce uda się konsekwentnie wdrażać program naprawczy, istnieje pewna szansa na wyjście z zapaści — tłumaczy analityk giełdowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Swarzędz spłaca zobowiązania