Swarzędzowi będzie trudno o partnera

Katarzyna Sadowska
27-10-2008, 00:00

Prezes meblowej

Prezes meblowej

spółki przyznaje, że

pozyskanie inwestora byłoby

dobrym rozwiązaniem. Jest

tylko mały problem

— kto ją będzie chciał.

Sytuacja w branży meblarskiej jest trudna, a wszystko wskazuje na to, że lepiej w najbliższym czasie nie będzie. Wprawdzie złoty się osłabił, ale wiosną rynek spodziewa się pierwszych negatywnych skutków ostatniego kryzysu finansowego. Sytuacja nie sprzyja Swarzędzowi, który nie zakładał w strategii restrukturyzacji i rozwoju aż tak negatywnego otoczenia makroekonomicznego. Prezes Łukasz Stelmaszyk przyznał niedawno na łamach "PB", że znalezienie inwestora branżowego może być dla spółki dobrym rozwiązaniem, choć nie podjęto jeszcze działań w tym zakresie. Jeśli jednak takowe zostaną podjęte — może wcale nie być łatwo o chętnych na nią.

— Kiedyś chciałem kupić Swarzędz, ale teraz już nie ma o tym mowy. Spółka została zniszczona przez poprzedni zarząd — mówi Maciej Formanowicz, prezes Forte.

Przeciwko byłemu prezesowi Swarzędza złożono zawiadomienie do prokuratury. Na razie trwa badanie dowodów — nie postawiono mu żadnych zarzutów.

— Nie, nie jestem zainteresowany przejęciem Swarzędza — twierdzi z kolei Piotr Voelkel, prezes Vox Industrie, właściciela Mebli Vox.

Nieco łagodniejsze stanowisko prezentuje spółka Kler.

— Obecnie nie rozpatrujemy takiej możliwości, ale — jak to w biznesie — nigdy nie należy mówić nigdy — przyznaje Rafał Desczyk, członek zarządu Kler.

Dodaje, że strategia spółki nie zakłada teraz konsolidacji rynku, ale prawdopodobnie będzie pod tym kątem weryfikowana. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Black Red White.

— Nasza dotychczasowa strategia jest doskonałym przykładem przejmowania i włączania z sukcesem do grupy niewielkich firm — mówi Stanisław Bosak, prezes Black Red White.

Podkreśla, że szczegółowo analizuje rynek i przygląda się małym i średnim firmom. Co do Swarzędza — nie udziela jednoznacznej odpowiedzi.

— Zapewniam, że nie wykluczamy żadnej możliwości przejęcia czy włączenia danej firmy do naszej grupy bez przeprowadzenia wcześniejszych, rzetelnych analiz — twierdzi Stanisław Bosak.

Tymczasem okazuje się, że będzie mógł przebierać w ofertach. Konkurencja też.

— Owszem, mamy sygnały od małych firm zainteresowanych udziałem Vox Industrie w kapitale, a nawet przejęciem. Obecnie nie jestem jednak zainteresowany tego typu inwestycjami. Koncentruję się na zagospodarowaniu własnych mocy produkcyjnych, co w obecnej sytuacji rynkowej nie jest błahą sprawą — przyznaje Piotr Voelkel.

Sporo zgłoszeń od mniejszych firm ma też Forte.

— Na razie nie jesteśmy nimi zainteresowani — mówi Maciej Formanowicz.

Sygnały o tym, że firmy chciałyby "przytulić się" do większej grupy, odbiera też Black Red White. Stanisław Bosak podkreśla, że to normalna sytuacja przy tak rozdrobnionym rynku, jak nasz krajowy. Okazuje się jednak, że przy niepewnym rynku nikt nie pali się do zakupów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Swarzędzowi będzie trudno o partnera