Warto o tym pamiętać w kontekście zbliżającego się terminu, w którym w Polsce obowiązkowe stanie się umieszczanie na etykietach informacji o wartości energetycznej żywności. Nie spowoduje to jednak u nas nagłego wzrostu świadomości konsumenckiej, jeśli nie będzie wpierane odpowiednią i wszechstronną promocją.
Akcje zachęcania do czytania etykiet dowodzą, że Polacy chętnie dowiadują się, jak interpretować takie informacje. Organizują je zarówno czołowe sieci handlowe, ostatnio np. Biedronka, jak i producenci żywności zdający sobie sprawę, że edukacja konsumentów to zadanie także dla biznesu. Chodzi nie tylko o jego społeczną odpowiedzialność. Świadomy konsument po prostu w sposób bardziej racjonalny dokonuje swoich wyborów, potrafi docenić jakość i markę producenta oraz mocniej się do niej przywiązać — a o to przecież chodzi.
AGNIESZKA JAROSZ
ekspert Instytutu Żywności i Żywienia