62 – tyle dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG) dotarło w 2023 r. do Świnoujścia i zostało odebrane przez grupę Orlen. To o cztery ładunki więcej niż rok temu i oznacza – jak objaśnia Orlen – pełne wykorzystanie przez grupę zarezerwowanej przepustowości polskiego gazoportu. Wolumen dostaw wyniósł w zeszłym roku około 4,66 mln ton LNG.
Świeża niezależność od Rosji
Importem LNG zajmował się historycznie PGNiG, który od końca 2022 r. jest częścią kontrolowanego przez państwo Orlenu. W przeszłości większość gazu ziemnego Polska sprowadzała rurociągiem z Rosji, ale dzięki inwestycji w gazociąg Baltic Pipe i zmianie dostawców LNG to się zmieniło. Rok 2023 był dla Polski pierwszym pełnym rokiem niezależności od dostaw gazu ziemnego z kierunku wschodniego.
Orlen podkreśla, że rekordowa liczba odebranych ładunków to wynik inwestycji m.in. we własną flotę gazowców, które w 2023 r. dostarczyły Polsce osiem ładunków LNG o łącznym wolumenie ponad 0,5 mln ton.
W przyszłości wolumen dostaw będzie rósł, m.in. dzięki planowanemu nowemu terminalowi pływającemu w Zatoce Gdańskiej, w którym Orlen zarezerwował pełne moce regazyfikacyjne, czyli 6,1 mld m sześc. rocznie. Jego uruchomienie zaplanowane jest na 2028 r.
Amerykańskie LNG dominuje
Od początku istnienia terminala w Świnoujściu przyjęto tam 268 ładunków skroplonego gazu ziemnego. W minionym roku głównym kierunkiem importowym były Stany Zjednoczone, skąd przypłynęło 41 statków w ramach zakupów długoterminowych oraz spot. Na drugim miejscu był Katar – 19 dostaw, a po jednym transporcie trafiło do świnoujskiego gazoportu z Trynidadu i Tobago oraz Gwinei Równikowej.
Nowe inwestycje zmienią rynek
W raporcie „World Energy Outlook” z października 2023 r. Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) przewiduje, że w 2025 r. wysyp nowych inwestycji z obszaru LNG przywróci równowagę na tym rynku. Równowagę tę zachwiała ostatnio wojna w Ukrainie i odcięcie przez Rosję dostaw gazu do Europy, co przełożyło się na obawy o bezpieczeństwo i skoki cen.
„Projekty, których budowa się rozpoczęła lub w sprawie których podjęto ostateczną decyzję inwestycyjną, mają do 2030 r. zwiększyć moc skraplania o 250 miliardów metrów sześciennych rocznie, co stanowi prawie połowę dzisiejszych światowych dostaw LNG. Ogłoszone harmonogramy inwestycyjne wskazują na szczególnie duży wzrost w latach 2025–2027. Ponad połowa nowych projektów zlokalizowana jest w Stanach Zjednoczonych i Katarze” – prognozuje MAE.
Nowe inwestycje w sektorze LNG oznaczają, że przyjęta przez Rosję strategia dywersyfikacji eksportu w kierunku Azji może się okazać trudna w realizacji. MAE szacuje, że udział Rosji w międzynarodowym handlu gazem w 2021 r. wyniósł 30 proc., a do 2030 r. w zmniejszy się o połowę.

