Światowe biuro polityczne bez porozumienia

opublikowano: 25-08-2019, 22:00

Coroczne szczyty G7 lokalizowane są w miejscach obronnych — odizolowanych ośrodkach górskich, na wyspach etc.

Prezydent Emmanuel Macron, gospodarz tegorocznego, ufortyfikował kurort Biarritz w Pirenejach Atlantyckich, czyli francuskiej części Baskonii. Od lat wrogami elitarnych zbiórek są nie terroryści, lecz alterglobaliści, zadający władcom trudne pytania, czemu służy taki kosztowny event i co uczestnicy mają do zaoferowania ludzkości. W tym roku demonstranci mieli ciut łatwiej, ponieważ o rzut beretem od Biarritz znajduje się Hiszpania. Bo po stronie francuskiej standard — armatki wodne, gaz łzawiący etc.

Donald Tusk i Boris Johnson w kuluarach G7 mieli okazję porozmawiać o trybie brexitu, nie osiągając żadnego zbliżenia.
Zobacz więcej

Donald Tusk i Boris Johnson w kuluarach G7 mieli okazję porozmawiać o trybie brexitu, nie osiągając żadnego zbliżenia.

Nie jest wielką przesadą nazywanie G7 bytem samozwańczym. To światowe biuro polityczne nie ma przecież jakiegokolwiek umocowania w prawie międzynarodowym. Grupa skupia część największych gospodarek państw najbardziej wpływowych. Od 1975 r. europejska wielka czwórka, czyli Niemcy, Wielka Brytania, Francja i Włochy spotykała się z USA i Japonią. Potem dołączyła Kanada, ale nikt nie uzasadnił, czemu nie np. równorzędna Australia. Doproszenie zaś od 1998 r. Rosji miało przyczyny wyłącznie polityczne, bo jej gospodarka zachowuje prymitywną strukturę surowcową właściwą koloniom. Dlatego wyrzucenie Władimira Putina ze szczytów G8 za zabór Krymu i powrót do formuły G7 było przywróceniem normalności. Prezydent Donald Trump jednak zapowiada, że w 2020 r. jako gospodarz G7 cara z Kremla zaprosi, mimo sprzeciwu innych państw. Efektem wyróżnienia Rosji stało się w 1999 r. zainicjowanie na bazie G7/8 szerszych szczytów G20, ponieważ kilkanaście innych państw uznało się za równie godne. Polska w obu formatach reprezentowana jest pośrednio przez liderów UE, przy czym w Biarritz wyłącznie przez Donalda Tuska.

Szczyt nad Atlantykiem ma zatem charakter zdefiniowany w tytule. Przypomnę, że do 1989 r. w państwach obozu moskiewskiego właśnie partyjne politbiuro było najwyższym władcą, którego ogólnikowe dyspozycje przekładał na konkrety aparat rządowy. Francuski gospodarz wstawił do agendy G7 wzniosłe tematy: walkę ze światowymi nierównościami,napięcia w Zatoce Perskiej, skutki amerykańsko-chińskiej wojny handlowej oraz palące — w Amazonii wręcz płonące — kwestie klimatyczne. Jednak z góry założył brak porozumienia, czyli bezsens przygotowania jakiegoś dokumentu. Udziałowcy G7 pamiętają, że w 2018 r. Donald Trump na szczycie w kanadyjskiej prowincji Quebec niby zaakceptował konkluzje, ale potem jednym tweetem… arogancko je odrzucił. Od roku zatem G7 realnie przekształciła się w G6+1, przynajmniej do końca kadencji (być może dwóch) prezydenta USA. Jego spojrzenie nie tylko na międzynarodowy handel, lecz także na paryski kompromis klimatyczny czy stosunki z Iranem różnią obecną administrację USA od rządów innych potęg Zachodu wręcz biegunowo. Obrady plenarne oraz liczne spotkania dwustronne w Biarritz tylko to ugruntowują.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu