Na giełdach dalekowschodnich świętowano dane, które wskazywały, że sprzedaż samochodów w USA wzrosła w zeszłym roku po raz pierwszy od 2005 r. o 11,5 proc. Koreański Hyundai Motor zwyżkował o 6 proc., a japoński Nissan Motor zyskał 1 proc.
W Europie powróciły obawy o kryzys zadłużeniowy. W zdolność Grecji do spłaty zadłużenia powątpiewał były główny ekonomista MFW Kenneth Rogoff. Różnica rentowności pomiędzy obligacjami greckimi i niemieckimi wzrosła do rekordowego poziomu 974 pkt bazowych. Wyśmienite były dane z gospodarki amerykańskiej. W grudniu przybyło tam najwięcej miejsc pracy od 2001 r., kiedy to statystyki zaczęło prowadzić ADP. Dane instytutu są o tyle istotne, że traktowane są jako prognoza publikowanego w piątek oficjalnego raportu Departamentu Pracy.
Spadki na rynkach surowcowych szkodziły kursowi Alcoa. Ponadto rekomendację dla papierów największego producenta aluminium w USA z "kupuj" do "trzymaj" obniżyło Citigroup, tnąc jednocześnie prognozę zysku netto. 10 stycznia spółka zainauguruje sezon wyników na Wall Street.