Świt: 10 mln zł na restrukturyzację

Adam Brzozowski
opublikowano: 2001-05-30 00:00

Świt: 10 mln zł na restrukturyzację

Zakład Pracy Chronionej Świt z Warszawy rozpoczyna restrukturyzację przedsiębiorstwa. Spółdzielnia, produkująca opakowania z tworzyw sztucznych oraz spryskiwacze i atomizery dla przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego potrzebuje na wdrożenie programu 10 mln zł.

Około 10 mln zł kosztować będzie realizacja programu restrukturyzacji Zakładu Pracy Chronionej Świt z Warszawy. Obecnie Świt ma zagwarantowane około 4 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Kilka źródeł

Spółdzielnia zamierza zwiększyć produkcję wyrobów dla przemysłów farmaceutycznego i kosmetycznego.

— Zamierzamy wdrożyć nowe technologie i wymienić istniejący park maszynowy, m.in. zaopatrzyć się w nowoczesne wtryskarki do form. Wartość inwestycji przekroczy 10 mln zł. Chcemy sfinansować nasze zamierzenia w kilku etapach. Obecnie mamy zapewnione z PFRON około 4 mln — mówi Antoni Gryboś, prezes ZPCh Świt.

Z własnych środków na modernizację zakład zamierza przeznaczyć 5 mln zł. Aby pozyskać brakujące ponad 1 mln zł, przedsiębiorstwo chce zaciągnąć kredyt bankowy.

Kryzys przejściowy

Jak twierdzi Antoni Gryboś, kłopoty finansowe firma ma już za sobą. Jeszcze na początku 2001 r. zakład nie wypłacał w terminie pensji pracownikom.

— Świt uruchomił w 2000 r. produkcję tub polietylenowych dla przemysłu farmaceutycznego i kosmetycznego. Moc produkcyjna zakładu wynosi 100 proc. Trzy czwarte produkcji przeznaczone jest na rynek krajowy, pozostała jej część trafia na rynki wschodnie. Coraz większe jest zainteresowanie naszymi wyrobami ze strony przedsiębiorców z krajów UE — tłumaczy Antoni Gryboś.

Złe perspektywy

Świt zatrudnia 600 osób, z czego 400 to osoby niepełnosprawne. Wśród nich znajduje się 230 pracowników o wysokim poziomie kalectwa. Są to ludzie umysłowo upośledzeni i psychicznie chorzy, dla których praca jest formą rehabilitacji.

— Sytuacja zakładów pracy chronionej nie napawa optymizmem. Tendencja do ograniczania ulg i preferencji, jakie do tej pory zakłady otrzymywały ze strony państwa, może doprowadzić do sytuacji, w której coraz trudniej będzie utrzymać zakłady — opowiada Antoni Gryboś.