Na około dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym futures na wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA rosły o 0,02 proc. N szerszy wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,02 proc. zaś na technologiczny Nasdaq 100 zyskiwały o 0,01 proc.
W piątek indeksy na Wall Street i Nasdaq wzrosły, choć cały tydzień trzy flagowe wskaźniki zakończyły stratami. Ujemne zmiany to efekt nerwowej reakcji inwestorów na publiczne wystąpienia kilku przedstawicieli Fed, w tym szefa Rezerwy Federalnej, którzy zgodnie mówią jednym głosem, że nie ma pośpiechu w rozpoczęciu procesu luzowania polityki monetarnej.
Na środę zaplanowana jest publikacja raportu o inflacji cen konsumenckich w marcu, które to dane mogą w dużej mierze wpłynąć na sytuację na giełdzie. Prognozy zakładają, że wskaźnik CPI wzrośnie o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym i 3,5 proc. rok do roku. W pierwszym przypadku oznaczałoby spowolnienie inflacji, zaś w drugim jej przyspieszenie. Co istotne, ważniejsze z punktu widzenia władz monetarnych odczyty bazowe, nie obejmujące poddających się nadmiernym wahaniom cen żywności i energii (paliw) ma jednak wyhamować do odpowiednio 0,3 i 3,7 proc.
Dzisiejsze kalendarium danych makro jest niemal całkowicie puste. Brakuje istotnych odczytów, zaś uwagę handlujących mogą przykuć jedynie wystąpienia Austina Goolsbee, szefa oddziału Fed z Chicago oraz Neela Kashkariego z Minneapolis. To właśnie ten drugi był głównym sprawcą ubiegłotygodniowego zamieszania, poddając w wątpliwość obniżki stóp procentowych przy obecnych poziomach inflacji.
Rozpoczynający się sezon raportów finansowych za pierwszy kwartał zaczyna nabiera tempa. W tym tygodniu stanie się tak za sprawą sprawozdań czołowych banków. Swoimi rezultatami „pochwalić się” będą mogły m.in. JPMorgan Chase, Citigroup czy Wells Fargo.
W przedsesyjnym handlu zainteresowaniem cieszą się papiery Tesli. Sięgająca ponad 3 proc. aprecjacja kursu to rekcja na zapowiedź prezesa Elona Tuska, że na początku sierpnia zaprezentuje Robotaxi.
