Według danych Narodowego Urzędu Statystycznego, niedobór środków wyniósł 9,7 mld funtów wobec 10,1 mld w maju 2015 r. To wynik słabszy niż zakładali ekonomiści, których mediana prognoz zakładała wynik na poziomie 9,5 mdl funtów.

Przychody rządu centralnego zwiększyły się o 3,5 proc. zaś wydatki o 2,2 proc.
Zaprezentowane dane wpisują się w niepokojący obraz brytyjskich finansów po ewentualnym brexicie. Kanclerz Osborne ostrzegał już wcześniej, że w razie opuszczenia unijnych struktur, konieczny będzie plan awaryjny, który pomoże zasypać 30-miliardową dziurę w kasie państwa. Tymczasem zdaniem zwolenników brexitu, gospodarka Wlk. Brytanii będzie rozwijała się szybciej niż w ramach skostniałej unijnej struktury.
Ale nawet jeśli wyborcy zdecydują o pozostaniu w UE, Osborne i tak będzie miał poważne problemy z realizacją programu zakładającego redukcję deficytu budżetowego do poziomu 2,9 proc. PKB w bieżącym roku obrotowym m.in. z powodu spowolnienia wzrostu dochodów podatkowych.
W pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku obrotowego w kasie państwa brakowało 17,9 mld funtów, niemal tyle co rok wcześniej.