Sytuacja na giełdach w Europie powoli zaczyna się stabilizować

Marek Druś
opublikowano: 2001-09-14 00:00

Sytuacja na giełdach w Europie powoli zaczyna się stabilizować

Amerykańskie giełdy wznowią pracę dopiero w poniedziałek, postanowili w czwartek przedstawiciele władz NYSE, Nasdaq i amerykańskiej KPWiG. Przerwa w notowaniach nie ma precedensu. Tymczasem w miarę stabilizacji sytuacji w USA na giełdach europejskich następuje uspokojenie nastrojów. W czwartek z ich poprawy skorzystały głównie spółki ubezpieczeniowe i przemysłu zbrojeniowego.

Na większości europejskich rynków poprawiła się wycena przedstawicieli branży ubezpieczeniowej. Uspokojenie nastrojów, które przełożyło się na wzrost kursów ubezpieczycieli, wiąże się z ograniczeniem szacunkowej wielkości odszkodowań, które będą musiały wypłacić te spółki. Znaczny spadek kursów przedstawicieli sektora po wtorkowym zamachu skłonił obecnie część analityków do podniesienia ich rekomendacji. Stało się tak w przypadku m.in. Munich Re, docenionego przez analityków Morgan Stanley i Swiss Re, którego papierom powtórzono rekomendację „zdecydowanie kupuj”. Udziały obu spółek straciły podczas wtorkowej sesji odpowiednio 16 i 17 proc. W czwartek w górę poszła także cena papierów największego przedstawiciela branży na Starym Kontynencie, francuskiej spółki AXA, która poinformowała, że wielkość odszkodowań z tytułu strat spowodowanych przez atak wyniesie w jej przypadku 300-400 mln USD.

Popytem cieszyły się w czwartek papiery spółek z sektora zbrojeniowo-obronnego. Część inwestorów oczekuje prawdopodobnie zwiększonego popytu na ich produkty. W górę poszła cena udziałów m.in. największego europejskiego przedstawiciela branży, brytyjskiego BAE Systems. Spółka poinformowała w czwartek, że jej zysk w pierwszej połowie roku wzrósł o 4 proc. Wyraźnie poprawiła się także wycena papierów największego producenta elektroniki stosowanej w sprzęcie wojskowym, francuskiego Thales. Na giełdzie londyńskiej wzrosła cena udziałów Smiths Group, który poza elektroniką stosowaną w przemyśle lotniczym specjalizuje się w produkcji podzespołów detektorów materiałów wybuchowych.

Przedstawiciele transportu lotniczego nadal odczuwają skutki wtorkowej tragedii. Straty spowodowane wstrzymaniem ruchu lotniczego w USA i oczekiwanym spadkiem popytu na usługi przewoźników lskłaniają inwestorów do sprzedaży udziałów. Po raz kolejny spadła cena papierów największego europejskiego przedstawiciela branży, British Airways. Spółka, jako jedyna spoza kontynentu północnoamerykańskiego, znalazła się na liście 21 linii lotniczych, którym obniżenie ratingu rozważa agencja Standard & Poor’s. We Frankfurcie nadal spada kurs akcji Lufthansy. Spada też cena udziałów spółek z branży motoryzacyjnej, co wiąże się z obawami o osłabienie popytu na amerykańskim rynku. W dół poszły kursy m.in. DaimlerChryslera i Peugeota.