Polski Fundusz Rozwoju (PFR) oraz Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) sprawdziły, jak wygląda sytuacja polskich przedsiębiorców po lockdownie. Badanie zostało przeprowadzone pod koniec maja na ponad 400 spółkach różnej wielkości, działających w handlu, produkcji i usługach.
Sprzedaż i zamówienia
Przedsiębiorcy byli pytani m.in. o to, jak zmieniła się ich kondycjaw porównaniu z sytuacją w marcu i kwietniu oraz jakie zmiany planują, jeśli chodzi o liczbę pracowników i wysokość ich wynagrodzeń.
Okazuje się, że w wielu wymiarach przedsiębiorcy notują poprawę w porównaniu z tym, co było jeszcze miesiąc lub dwa wcześniej. Na przykład spadek sprzedaży w maju zadeklarowało 43 proc. firm, podczas gdy pod koniec kwietnia dotknął on aż 67 proc. przedsiębiorstw. Do tego coraz więcej firm deklaruje, że rośnie im sprzedaż — w połowie kwietnia było ich tylko 4 proc., a na koniec maja już 20 proc. Jeśli chodzi o liczbę nowych zamówień, ich spadek deklaruje 35 proc. przedsiębiorstw.
Natomiast 19 proc. spółek odnotowało wzrost liczby nowych zamówień, a w przypadku 41 proc. ich liczba nie zmieniła się. Spadek nowych zamówień najbardziej dotknął mikro- i średnie firmy na koniec kwietnia. Natomiast duże przedsiębiorstwa z największym załamaniem miały do czynienia w połowie kwietnia.
Bez gwałtownych ruchów
Przedsiębiorcy coraz lepiej oceniają swoją płynność finansową. Obecnie 54 proc. badanych podmiotów twierdzi, że zapas gotówki wystarczy im na przetrwanie co najmniej trzech miesięcy. Jeszcze w połowie kwietnia mówiło tak 39 proc. pytanych. Natomiast w przypadku37 proc. spółek zapasy gotówki wystarczą najwyżej na trzy miesiące. Żadnych rezerw finansowych nie ma 5 proc. firm. Pozytywne informacje płyną także odnośnie do planów wobec zatrudnienia i wynagrodzeń.
Okazuje się, że zwolnienia chce przeprowadzić tylko 5 proc. firm. Natomiast 14 proc. przedsiębiorstw planuje zwiększenie zatrudnienia, a 78 proc. utrzymanie dotychczasowego poziomu. W minionym miesiącu żadnych zmian kadrowych nie dokonało aż 86 proc. firm, a 10 proc. zwolniło pracowników. Redukcje najczęściej miały miejsce w dużych firmach (14 proc.). Zwalniały głównie spółki usługowe (11 proc.) i produkcyjne (10 proc.). Jeśli chodzi o wynagrodzenia, 78 proc. firm planuje utrzymać je na dotychczasowym poziomie, 9 proc. zamierza je obniżać, a 7 proc. — podwyższać. Na początku kwietnia utrzymanie wynagrodzeń planowało tylko 36 proc. firm, a obniżanie 50 proc. W maju wynagrodzenia wszystkim pracownikom obniżyło 14 proc. firm.
Kiedy będzie dobrze
Z badania jednoznacznie wynika, że odmrażanie kolejnych gałęzi gospodarki już pomaga wielu firmom podreperować swoją kondycję. Tak twierdzi 31 proc. badanych.
Jednocześnie prawie połowa ocenia, że ich kondycja się nie zmieniła w związku z odmrożeniem, a 10 proc. twierdzi, że jest gorsza. Kiedy będzie lepiej? Aż 24 proc. firm nie jest w stanie określić, kiedy ich sytuacja finansowa powróci do stanu sprzed pandemii — podają termin dłuższy niż rok. Na odbudowę kondycji w ciągu trzech miesięcy liczy 6 proc. firm, a 29 proc. podmiotów oczekuje, że nastąpi do pod koniec tego roku. Poprawy w pierwszych pięciu miesiącach przyszłego roku spodziewa się 15 proc. badanych. Są też tacy, którzy swoją kondycję finansową już odbudowali (18 proc. badanych).