W wolnej chwili pracownicy mogą wypocząć w „pokoju drzemek”, rozłożyć się na leżakach albo pograć w ping- -ponga. Znacie te obrazy, prawda? Nawet jeśli w Polsce ze świecą trzeba szukać takich biur, to obrazki z siedzib gigantów technologicznych z Doliny Krzemowej wryły się już w pamięć. Mamy jednak u nas człowieka, który uważa, że zamiast stołu do ping-ponga lepiej rozłożyć w biurze szachownicę i rozegrać kilka partii. Michał Kanarkiewicz twierdzi, że to nie tylko dobry trening dla mózgu, ale także świetna zabawa.

— Zależy mi na tym, żeby spopularyzować grę w szachy, więc staram się mówić o niej językiem korzyści, pokazywać przykłady osób, które wyciągnęły lekcje z szachów i wykorzystały je w życiu codziennym oraz biznesie. Dobrym przykładem jest Andrzej Dadełło, prezes firmy odszkodowawczej i szachista, a w przeszłości wicemistrz Europy amatorów w szachach — podkreśla trener i mówca Michał Kanarkiewicz.
Żeby odróżnić się na zatłoczonym rynku coachów, wykładowców i mówców, postanowił uczyć strategicznego myślenia poprzez grę w szachy. Przeprowadził już warsztaty dla około 800 osób, na swoich wystąpieniach gościł 14 tys., a na liście klientów ma takie firmy, jak: PZU, Santander Bank Polska, Alior Bank, Volvo, Heineken, EY czy Luxmed.
— Wykorzystuję szachy jako metaforę, bo uważam, że biznes to gra. Partia szachów rozgrywana jest w ciągłej presji wytwarzanej przez dobrego oponenta, gdzie każda decyzja ma znaczenie. Dokładnie tak samo jest w świecie korporacyjnym. Każdego dnia podejmujemy, pod wpływem wielu czynników, określone decyzje i to od nas zależy, czy potrafimy wygrać grę psychologiczną czy polegniemy w intelektualnej rozgrywce. Poszczególne manewry próbuję przełożyć na codzienne sytuacje — mówi trener szachista.
Szachy uczą strategicznego i logicznego myślenia, podejmowania efektywnych decyzji, zarządzania sobą w czasie, radzenia sobie z presją, planowania kilka ruchów naprzód, rozgrywania partii z jasną wizją końca, determinacji, konsekwencji i wytrwałości w dążeniu do celu. A koniec końców, jak każdy sport, również radzenia sobie z porażką lub zwycięstwem. Nie wiadomo w sumie, co jest trudniejsze.
Michał Kanarkiewicz, instruktor sportu i certyfikowany trener, wcześniej był czynnym zawodnikiem, a jako junior, w wieku 14 lat, plasował się w polskiej czołówce. Później zrezygnował z kariery szachisty, rozpoczął studia pedagogiczne w Gdańsku i zajął się szkoleniami.Jak wielu trenerów i mówców, łowi klientów w sieci, publikując w mediach społecznościowych posty czy krótkie filmiki. Zaprasza do skorzystania z kursu gry online, wydał też własnym sumptem dwie książki o tym, jak rozwijać dzieci poprzez grę w szachy, oraz dwa zeszyty z ćwiczeniami. Założył własną szkołę szachów „Pierwszy ruch”, której trenerzy prowadzą zajęcia głównie w internecie.
Dwa lata temu w wywiadzie dla portalu SportoweFakty.pl powiedział, że chce, aby nauka gry w szachy stała się w Polsce równie popularna, jak poranne cardio z Ewą Chodakowską. Dobre i jedno, i drugie.
Szachy (źródło: PWN)
Strategiczna gra dla dwóch osób prowadzona na 64-polowej szachownicy. Na początku gry (partii) każdy z graczy ma 16 białych (rozpoczynają grę) lub czarnych bierek: 8 pionów, 8 figur (król, hetman zw. królową, 2 wieże, 2 gońce zw. lauframi i 2 skoczki zw. końmi); podczas gry bierki są przesuwane na przemian przez zawodników; celem gry jest stworzenie takiej sytuacji, w której król przeciwnika, będąc w bezpośrednim zagrożeniu (tzw. szach), nie ma możliwości obrony — jest to tzw. mat, który kończy partię. Szachy są jedną z najstarszych gier, a ich ojczyzną są Indie.
