Niedobór chipów może kosztować branżę motoryzacyjną nawet 110 mld USD

ARŻ, Bloomberg
opublikowano: 2021-05-14 06:41

W miarę postępu kryzysu związanego z niedoborem półprzewodników w branży motoryzacyjnej, zaktualizowano prognozy dotyczące wywołanych nim strat do 110 mld USD. To niemal dwukrotnie więcej niż zakładano w styczniowych szacunkach.

Firma konsultingowa AlixPartners oceniła, że globalna produkcja w 2021 roku spadnie o 3,9 mln samochodów, czyli ok. 4,6 proc. W poprzedniej prognozie, którą wydano cztery miesiące temu, oszacowano, że będzie to 2,1 mln aut, a straty wyniosą 61 mld USD.

Przy okazji publikacji raportów finansowych za pierwszy kwartał koncerny motoryzacyjne ostrzegały, że niedobór chipów stanie się jeszcze bardziej dotkliwy, nim sytuacja zacznie ulegać poprawie. Ford i General Motors sugerowały, że pod tym względem najgorszy będzie drugi kwartał roku, a oznak uzdrowienia można oczekiwać dopiero w czwartym.

Pierwsze poważne konsekwencje kryzysu są już widoczne. Zmniejszona podaż wpływa na ceny nowych i używanych pojazdów, przyczyniając się do wzrostu inflacji w USA.

“Obecnie w typowym pojeździe jest do 1400 chipów, a liczba ta będzie tylko rosnąć” - skomentował Dan Hearsch, dyrektor zarządzający ds. motoryzacji w AlixPartners. “Obecnie najważniejszym priorytetem dla koncernów samochodowych jest krótkoterminowe złagodzenie skutków zakłóceń w łańcuchu dostaw” - dodał.