Szałamacha: polski sektor bankowy jest stabilny

PAP
opublikowano: 03-03-2016, 21:46

Minister Finansów Paweł Szałamacha uważa, że polski sektor bankowy jest stabilny. Minister zwrócił się do wiceministra Konrada Raczkowskiego o wyjaśnienie jego wypowiedzi dotyczącej upadłości banków - poinformował resort finansów proszony o komentarz w tej sprawie.

"Minister Finansów zwrócił się do wiceministra Raczkowskiego o wyjaśnienia jego wczorajszej wypowiedzi podczas seminarium w SGH. W ocenie Ministra Finansów Pawła Szałamachy sektor bankowy jest stabilny" - poinformowało w piątek PAP Ministerstwo Finansów.

Raczkowski powiedział w czwartek, że w 2016 r. upadnie kilka małych banków, ale nie będzie to efektem wprowadzenia podatku bankowego, a niewłaściwego zarządzania i nadzoru.

"Kilka banków jest +toksycznych+ i one upadną jeszcze w tym roku. To małe banki, od razu uspokajam, i nie będzie to zaburzało polskiego systemu finansowego. Jednak oznacza to, że nadzór nie spełnił swojej roli i mieliśmy wydarzenia, jakie mieliśmy – mówię tu o bankach, które już upadły i wypłatach z BFG" - podkreślił Raczkowski.

"Pewne jest, że czeka nas jeszcze upadłość kilku banków. Ta agonia może się przeciągnąć o kilka miesięcy i nastąpić w 2017 r. Ale to nie będzie wynikać z tego, że w tym roku wszedł podatek bankowy, tylko z tego, że te banki były źle zarządzane, a nadzór instytucjonalny działał źle” – zaznaczył wiceminister.

"Chcę to wyraźnie powiedzieć – opodatkowanie sektora bankowego nie jest niczym nowym, niczym specjalnym. Obciążenie tego sektora nie jest wysokie w porównaniu do innych państw UE. Struktura tego sektora jest dobra. Jeśli banki upadają to z powodu, który powiedziałem - złego nadzoru czy zarządzania - a nie z powodu podatku” – dodał.

Raczkowski ocenił, że polski sektor bankowy charakteryzuje się nadpłynnością, a bieżąca płynność banków jest dobra. Dodał również, że wprowadzenie podatku bankowego może przełożyć się na wzrost marż czy kosztów po stronie klienta.

"Mamy nadpłynność sektora, a to znaczy, że sektor mógłby udzielić więcej kredytów" – powiedział.

"Banki są podmiotami samodzielnymi, niepodległymi. Ich prawem jest osiąganie zysku. Banki są zdrową tkanką gospodarki i są gospodarce potrzebne. Banki mogą kształtować swoją politykę, jaką prowadzą na danym rynku. Nie można wykluczyć, że wprowadzenie podatku bankowego może przyczynić się do wzrostu marż czy obciążeń, jakie podniósłby klient” – dodał.

Rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Łukasz Dajnowicz w komentarzu do słów wiceministra zapewnił, że sektor bankowy w Polsce jest stabilny i efektywny.

"Świadczą o tym wyniki finansowe banków, rezultaty europejskiego przeglądu jakości aktywów i stress testów oraz oceny agencji ratingowych, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Narodowego Banku Polskiego. W żadnym banku nie ma zarządu komisarycznego KNF. Banki spółdzielcze w obu zrzeszeniach budują systemy ochrony instytucjonalnej" - poinformował.

Dodał, że złożona jest sytuacja sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych, zarząd komisaryczny działa w 5 skokach, 40 kas jest objętych postępowaniami naprawczymi.

Dajnowicz podkreślił, że depozyty we wszystkich bankach i skokach są objęte państwowymi gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG). "Natomiast o jakości polskiego nadzoru finansowego najlepiej świadczą oceny międzynarodowe" - zaznaczył.

Paweł Szałamacha
Zobacz więcej

Paweł Szałamacha Tomasz Adamowicz

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

"Mamy w Polsce ognisko wirusa Zika, ale nie powiem gdzie" - czy taka wypowiedź wiceministra zdrowia nie wzbudziłaby zrozumiałego poruszenia wśród obywateli? Wczorajsze wynurzenia przedstawiciela resortu finansów można porównać pod względem odpowiedzialności za słowa do powyższej sytuacji.

Nie wiadomo, czy minister Raczkowski miał na pewno na myśli banki komercyjne czy może spółdzielcze lub, co też jest prawdopodobne, SKOK-i. Trudno dociec, co chciał swoją wypowiedzią osiągnąć - przygotować opinię publiczną na kłopoty niektórych instytucji czy może wskazać, z czysto politycznych przyczyn, na niekompetencję Komisji Nadzoru Finansowego. Jedno jest pewne, nie służy to budowaniu zaufania do sektora bankowego i może stanowić pożywkę dla plotek, które mogą zrodzić poważne skutki.

Warto przy okazji przypomnieć, uzupełniając uspokajające stanowisko KNF, że upadłość banku jest ostatecznością. Słabsze finansowo instytucje mogą być przejmowane przez większe i silniejsze, a nadzór odgrywa czasami w tym procesie aktywną rolę. Środki deponentów chroni też Bankowy Fundusz Gwarancyjny, do kwoty 100 tys. euro, co osłania klientów przed skutkami najgorszego z możliwych scenariuszy.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu