Szalikowiec Orbán prowokuje sąsiadów

opublikowano: 24-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Pierwszy raz od przejęcia 1 lipca rocznego przewodnictwa 2022/23 przez Słowację reanimowana została 24 listopada w Koszycach na poziomie premierów Grupa Wyszehradzka (V4).

Nieco wcześniej, 11 października w Bratysławie, spotkali się prezydenci, ale realnie zdecydowanie większe znaczenie decyzyjne w V4 mają oczywiście szczyty szefów rządów. Sąsiedzkie zbiórki wyszehradzkie odbywają się często, ale podczas zakończonego 30 czerwca rocznego przewodnictwa Węgier aktywność V4 radykalnie przygasła. Głównym powodem jest kunktatorski stosunek premiera Viktora Orbána do napadu Rosji na Ukrainę. Od 24 lutego aż trzy państwa grupy – Polska, Słowacja i Węgry – graniczą z teatrem działań wojennych, tylko Czechy nie sąsiadują, ale są Ukrainie bardzo bliskie. Viktor Orbán lawiruje, jako że energetyczną zależność Węgier od Rosji przez długie lata umacniał osobistymi, wręcz przyjacielskimi relacjami z Władimirem Putinem. Obecnie siedzi okrakiem na linii frontu, za sankcjami Unii Europejskiej głosuje – chociaż coraz bardziej warunkowo – ale zarazem sprowadza na potęgę relatywnie tanie surowce energetyczne z Rosji i na dodatek płaci za nie w rublach, potulnie podporządkowując się woli cara z Kremla.

Dyskusja V4, w znacznej części poświęcona wojnie, z definicji skażona więc została różnicą stanowisk premierów. Teoretycznie celem posiedzenia była próba uzgodnienia stanowisk przed szczytem Rady Europejskiej 15-16 grudnia. Największym konkretem jest potwierdzenie gwarancji dla Węgier, że mogą liczyć na weto pozostałych członków V4 w razie podejmowania przez instytucje UE dalszych kroków dyscyplinarnych wobec rządu Viktora Orbána. W tej kwestii wyszehradzki kwartet rzeczywiście postępuje solidarnie zgodnie z maksymą francuskich muszkieterów. Najbardziej zafrasowany był premier Petr Fiala, jako że Czechy sprawują półroczną prezydencję Rady UE i zależy im na łagodzeniu wszelkich sporów. Oznajmił, że dalsza współpraca w ramach V4 ma sens i będzie kontynuowana, także w formacie ministerstw. Konkretem na plus, chociaż wciąż niedookreślonym, było potwierdzenie przez premiera Węgier, że przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO zostanie ratyfikowane, i to szybciej, niż uczyni to Turcja. Oba państwa wciąż trzymają cały sojusz w niepewności.

Tuż przed szczytem V4 węgierski premier popisał się zdumiewającą prowokacją wobec kilku państw sąsiednich. W niedzielę pojawił się na meczu piłkarskim Węgier z Grecją (obie reprezentacje nie dostały się na mundial) z kibicowskim szalikiem, na którym barwy flagowe tworzyły kontur tzw. Wielkich Węgier. Wypada przypomnieć, że pierwsza wojna światowa, której skutkiem była niepodległość Polski, Czechosłowacji i wielu innych państw, akurat Węgrom przyniosła terytorialną klęskę. Traktat pokojowy podpisany 4 czerwca 1920 r. w Wersalu, a konkretnie w pałacu Grand Trianon, oceniany jest w Budapeszcie tak jak u nas pierwszy i drugi rozbiór Polski – państwo pozostało, ale niczym kadłubek okrojony ze wszystkich stron. Po 102 latach tamta krzywda wciąż jest paliwem dla polityki Viktora Orbána i nostalgicznego węgierskiego rewizjonizmu. Granice na szaliku obejmowały kawałki dzisiejszych państw: Rumunii, Słowacji (z Koszycami, gdzie zebrała się V4), Słowenii, Chorwacji, Serbii, Austrii, a nawet górzysty skrawek… Polski. Przy czym nie chodzi o Morskie Oko, Węgry z sądową utratą w 1902 r. tatrzańskiej perły na rzecz naszej Galicji dawno się pogodziły. Państwa urażone prowokacją szalikową wystosowały noty protestacyjne, ale rząd Mateusza Morawieckiego taki drobiazg odpuścił…

Promując graniczne miraże mocarstwowości tzw. Wielkich Węgier, nawiązujące do imperialnej epoki CK, Viktor Orbán rozmyślnie zadziera ze współczesnymi sojusznikami z UE i NATO.
facebook.com/Orbán Viktor
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane