Szalony przetarg fiskusa na komputery

opublikowano: 17-05-2013, 00:00

Szybka dostawa w dużych ilościach — do tego sprowadza się zamówienie izb skarbowych. Jeśli się nie uda, przepadnie unijna dotacja.

Izby skarbowe w Bydgoszczy, Katowicach, Lublinie i we Wrocławiu ogłosiły przetargi na zakup 28 tys. komputerów typu all in one, czyli łączących monitor z komputerem w jednej obudowie. Ich zakup jest częścią budowy systemu e- -Podatki. Fiskus zakłada, że 20 tys. sztuk komputerów kupi na pewno, pozostałe 8 tys. to opcja. Wartość zamawianych maszyn (wraz z opcją) fiskus oszacował na 80,8 mln zł.

Skąd się da

Cztery izby skarbowe oczekują złożenia ofert 3 czerwca 2013 r. i wszystkie chcą dostać komputery w ciągu miesiąca. Część potencjalnych dostawców sugeruje, że z dostawą w tak krótkim czasie może być problem. Choć na tle grubo ponad 2 mln sprzedawanych co roku w Polsce notebooków i ponad 1 mln pecetów stacjonarnych zamówienie wygląda skromnie, to w segmencie all in one jest gigantyczne. Niemal dorównuje rocznej sprzedaży tego typu maszyn, która — według IDC — zarówno w 2011, jak i 2012 r. wyniosła 30 tys. sztuk.

— Myślę, że dostawa tak wielu komputerów all in one w tak krótkim czasie nie jest niemożliwa, bo w przypadku tak dużych zamówień ściąga się komputery, skąd się da. Zamówienia tej wielkości zlecają najczęściej korporacje, uzgadniając z producentami szczegóły realizacji na szczeblu centralnym. W tym przypadku postępowanie ogłosiła organizacja rządowa. Jestem pewien, że do przetargu, pomimo sporego ryzyka związanego z terminami realizacji i karami umownymi, staną zarówno międzynarodowi, jak i lokalni producenci — komentuje Damian Godos, analityk IDC.

Byle nie w miesiąc

Z korespondencji, jaka napływa do izb skarbowych, wynika jednak, że z realizacją zamówienia mogą być duże problemy. „Jednocześnie informujemy, że po zadaniu pytania do głównych vendorów, producentów komputerów PC, czy zdołają wyprodukować tak dużą ilość komputerów w ciągu 30 dni, otrzymaliśmy informację, że ze względu na zbyt krótki termin wyprodukowania i dostarczenia komputerów w takiej ilości oraz dodatkowo przy grożących im wysokich karach za spóźnienie, nie podejmą się wyprodukowania tak dużej ilości sprzętu w tak krótkim terminie” — czytamy w korespondencji jednego z zainteresowanych przesłanej do izb skarbowych. Izby skarbowe otrzymały też po kilka sugestii wydłużenia czasu dostaw do 90 lub 100 dni. Odmówiły. Powód?

„Zamawiający dostosował okres dostawy sprzętu do wymaganych terminów rozliczenia środków unijnych, z których współfinansowane jest zamówienie” — czytamy w odpowiedziach na pytania wykonawców udzielonych przez Izbę Skarbową w Katowicach.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Ministerstwo Finansów przyznaje, że przetargi zostały ogłoszone stosunkowo późno, ale uzasadnia to oczekiwaniem na prawomocne zakończenie postępowań przetargowych związanych z budową trzonu systemu e-Podatki.

— Dopóki nie zostało prawomocnie zakończone postępowanie na budowę, wdrożenie i utrzymanie systemu e-Podatki, nieznana była kwota oszczędności, którą można przeznaczyć za zakup komputerów. Poza tym wymagania dla stacji końcowych współpracujących z tym systemem ostatecznie można było określić dopiero po podpisaniu tego kontraktu — informuje Wiesława Dróżdż, rzeczniczka Ministerstwa Finansów. Jej zdaniem, z przeprowadzonych przez resort analiz wynika, że na rynku polskim działają producenci, którzy są w stanie zrealizować zamówienie w tej skali w tak krótkim czasie. Ministerstwo nie obawia się też, że w związku z napiętymi terminami oferty będą opiewały na znacznie więcej niż zakładane 80,8 mln zł.

— Ryzyko to zostało przeanalizowane. Podczas szacowania kosztów zamówienia braliśmy pod uwagę wpływ na koszt zamówienia takich aspektów, jak krótki termin realizacji oraz upusty związane ze skalą zamówienia — zapewnia Wiesława Dróżdż.

Podwójna korzyść

Rynek komputerów all in one jest zdominowany przez dwie firmy z Tajwanu: Asustek Computer oraz Micro-Star International (MSI). Z przedstawicielem pierwszej nie udało nam się skontaktować.

— Jestem pewna, że wiele firm będzie próbowało towar dostarczyć. Czy jesteśmy w stanie to zrobić? Wolałabym rozmawiać na ten temat z naszymi partnerami handlowymi — ucięła sprawę Aleksandra Akonom z MSI. Na szalonym tempie realizacji kontraktu może skorzystać jedyny koncern produkujący komputery w Polsce, czyli amerykański Dell.

— Dostawa 30 tys. komputerów all in one w ciągu miesiąca jest realna. Produkujemy komputery pod konkretne zamówienie. Na tym zbudowaliśmy pozycję rynkową. Z tego typu wyzwaniami mieliśmy też do czynienia w przeszłości, a jeden z typów komputerów all in one produkujemy w Łodzi — uspokaja Rafał Branowski, menedżer ds. marketingu w polskim Dellu. Jeśli tak się stanie, fiskus skorzysta podwójnie. Kupi sprzęt za unijną dotację i zarobi na podatkach Polaków, którzy dzięki temu będą mieli pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu