Szansa na kolejne 20 mld zł

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2006-01-13 00:00

ING TFI liczy w tym roku na kolejne 2 mld zł. Nie wyklucza, że będzie to zaledwie 10 proc. wzrostu całego rynku.

ING Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI), trzeci gracz na rynku, zakończyło 2005 r. z 6,69 mld zł aktywów, czyli o 2,1 mld zł większymi niż rok wcześniej.

— W tym roku planujemy zebrać również około 2 mld zł — mówi Mirosław Panek, prezes ING TFI.

Czy pozwoli to na zachowanie trzeciego miejsca? Aktywa czwartego gracza na rynku są mniejsze od środków, jakimi zarządza ING TFI, o niespełna 1,5 mld zł.

— To, czy uda nam się zachować pozycję w rankingu, zależy przede wszystkim od postawy PKO BP. Jeśli wreszcie poważnie zdecyduje się sprzedawać fundusze, będzie to trudne. Bank ma bowiem sporo depozytów, które mogą być skonwertowane na fundusze — twierdzi Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI.

Zdaniem Mirosława Panka, rynek ma szansę urosnąć o kolejne 20 mld zł w 2006 r. W 2005 r. powiększył się o 23,6 mld zł.

Do inwestowania w fundusze zachęcać powinna m.in. dobra koniunktura.

— Rynek akcyjny powinien przynieść kolejny dobry rok, choć z niższymi niż ubiegłoroczne wzrostami. Szacujemy, że będzie można na nim zarobić 10-13 proc. — prognozuje Mirosław Panek.

— Mimo że wzrosty trwają już od ponad dwóch i pół roku, nie oznacza to, że szybko grozi nam korekta. Przed przegrzaniem rynku powinny nas chronić nowe oferty publiczne. Poza tym swoistym wentylem bezpieczeństwa są otwarte fundusze emerytalne, które mimo dużych wzrostów nadal są zaangażowane w akcje na poziomie podobnym do ubiegłorocznego. Oznacza to, że raczej sprzedawały akcje i przy ewentualnych spadkach kursów mogą je dokupywać, windując wyceny — uważa Marek Świętoń, zarządzający ING TFI.

Nieco gorzej wyglądają perspektywy dla rynku długu. Fundusze obligacyjne — w optymistycznej wersji — przyniosą 5 proc. zysku.