Pierwszy w Polsce graniczny punkt kontroli weterynaryjnej (GPKW) otwarto w szczecińskim porcie. Zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej, każdy ładunek produktów pochodzenia zwierzęcego przed przekroczeniem granicy Unii obligatoryjnie musi zostać przebadany przez weterynarza. Uruchomienie punktu kontoroli usprawni funkcjonowanie portu.
— Kontroli podlegać będą wszystkie kontenery dowiezione do portu drogą wodną. Czas sprawdzania jednego wyniesie od 30 do 60 min. Rutynowa kontrola polegać będzie na pobraniu próbek towaru i zbadaniu ich w laboratorium. W przypadku zastrzeżeń do jakości, nastąpi rozładowanie całego kontenera i umieszczenie towaru w komorze chłodniczej w celu przeprowadzenia dalszych badań. W ramach projektu powstaną dwa niezależne ciągi technologiczne kontroli weterynaryjnej. Jeden będzie przeznaczony do kontroli towarów spożywczych pochodzenia zwierzęcego, natomiast drugi — do badań towarów nieżywnościowych pochodzenia zwierzęcego. Każdy ciąg technologiczny wyposażony będzie m.in. w dwie chłodnie. Powierzchnia użytkowa punktu przekroczy 600 mkw. W GPKW odbywać się będą również odprawy celne — twierdzi Andrzej Montwiłł, prezes Morskich Portów Szczecin-Świnoujście.
W GPKW zatrudnionych zostało łącznie 10 lekarzy weterynarii i celników. Całość inwestycji pochłonie 7,1 mln zł. Pieniądze na ten cel pochodzą z funduszy PHARE.