Szef BCC: Sprawa euro jest rozgrywana politycznie

DI
opublikowano: 2008-10-15 15:08

Bez skutecznego harmonogramu wejścia do strefy euro nie jest możliwe przyjęcie europejskiej waluty - uważają ekonomiści.

Podczas debaty "Wspólna europejska waluta i jej przyszłość" organizowanej przez Narodowy Bank Polski ekonomiści omawiali problemy związane z wprowadzeniem euro do Polski.

Wczoraj wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska zapewniła, że harmonogram wejścia do strefy euro jest już gotowy a rząd powinien go zatwierdzić do końca października. Prezes NBP Sławomir Skrzypek wyjaśniał, że na razie nie zna założeń tego harmonogramu. Zapewniał zarazem, że NBP jest w pełni przygotowane do współpracy z resortem finansów.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, podkreślił, że fundamentalnym punktem harmonogramu jest pewność spełnienia kryterium legislacyjnego, czyli zmiany konstytucji.

Podkreślił, że jeśli w październiku rząd nie będzie miał pewności, że opozycja nie sprzeciwi się zmianie konstytucji, nie będzie mowy o szybkim przystapieniu Polski do strefy euro.

Z kolei prezes Business Centre Club Marek Goliszewski nie wierzy, by euro w Polsce weszło w 2011 r. Uważa, że ta sprawa jest rozgrywana politycznie. Zdaniem prezesa BCC, by przyjąć euro musi zostać spełnionych kilka podstawowych warunków, m.in. muszą zostać spełnione kryteria monetarne i fiskalne.

- Wobec tych wymogów - uważa Goliszewski - rząd Donalda Tuska czeka bardzo poważne wyzwanie.

Zdaniem ekspertów, trzeba przyspieszyć działania mające na celu przyjecie w Polsce europejskiej waluty. Jednym z nich musi być usztywnienie kursu złotego wobec euro w ramach systemu ERM2.