W tym samym roku, zarządzana przez niego spółka odzyskała koronę największego na świecie koncernu motoryzacyjnego pod względem sprzedaży i odnotowała 62-proc. wzrost zysku netto.
W pierwszym pełnym roku zatrudnienia na stanowisku CEO, Akerson otrzymał 1,7 mln USD pensji orz około 6 mln USD w akcjach spółki. W 2010 r. całe wynagrodzenie Akersona wyniosło ok. 2,5 mln USD. Został on CEO we wrześniu 2010 r.
W minionym roku GM sprzedał więcej pojazdów niż jakikolwiek inny producent samochodów i osiągnął porozumienie ze związkami zawodowymi. Mimo to cena akcji spółki spadła w 2011 r. o 45 proc. podczas gdy indeks szerokiego rynku S&P500 nie zmienił swojej wyceny.
Inwestorzy dyskontowali jednak obawy związane z kłopotami Opla, niemieckiego oddziału spółki, który w Europie stracił 747 mln USD. GM szkodziła też słabość południowoamerykańskiego rynku.