Prezes zarządu Postbanku powiedział, że do końca roku zamierza pracować za symboliczne jedno euro. Klein odpowiedział w ten sposób na krytykę ze strony mediów i części środowisk politycznych. Sprawa Postbanku była bowiem często przytaczana jako przykład nieuzasadnionych wypłat wielomilionowych premii dla menedżerów bankowych. Wolfgang Klein zainkasował w ubiegłym roku 3 miliony 300 tysięcy euro, z czego prawie 2 i pół miliona stanowiła specjalna premia. W tym czasie Postbank zanotował stratę wynoszącą 821 milionów euro.
Klein będzie jednak nadal pobierał wynagrodzenie. Jak twierdzą niemieckie
media, jego propozycji nie przyjęła rada nadzorcza banku. Frank Appel - szef
Niemieckiej Poczty, do której należy Postbank, stwierdził że, mimo poniesionych
przez instytucję strat, premie dla członków zarządu były uzasadnione. Zapobiegły
bowiem odejściu menedżerów w czasie kiedy toczą się rozmowy na temat sprzedaży
Postbanku.