W ciągu ostatniej dekady sprofesjonalizował się sposób zarządzania firmami. Najbardziej istotny stał się kapitał ludzki.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat autokratyczne rządy szefów typowe dla lat 80. sukcesywnie traciły na popularności, nie znikły jednak całkowicie i nadal pokutują w wielu firmach. Jednocześnie polska koncepcja zarządzania podlegała nieustannym zmianom.
— Można zaryzykować twierdzenie, że w ostatniej dekadzie doszło do profesjonalizacji zarządzania — choć nie wszędzie — zauważa prof. Aleksy Pocztowski, kierownik Katedry Zarządzania Personelem Akademii Ekonomicznej w Krakowie.
Zerwać z przeszłością
Oczywiste dzisiaj dla wszystkich mechanizmy zarządzania w warunkach gospodarki rynkowej, 10 lat temu były czymś nowym.
— W poprzedniej epoce byliśmy przyzwyczajeni do autokratycznego stylu zarządzania, w którym szef miał zawsze rację. Struktury organizacyjne miały hierarchiczny charakter i dawały dostęp do informacji tylko wąskiej grupie kadry kierowniczej — opowiada Tadeusz Buchacz, dyrektor firmy konsultingowej UNDP Umbrella Projekt.
Jak wyjaśnia Aleksy Pocztowski, w pierwszej połowie lat 90. przed zarządzającymi pojawiły się równolegle dwa wielkie wyzwania — zerwanie z przeszłością (restrukturyzacja przedsiębiorstw) oraz włączanie się w procesy zmian typowe dla gospodarki światowej (np. wdrażanie nowych technologii). Część firm, lepiej lub gorzej, poradziła sobie z nowymi wymaganiami. Inne nie, i te upadły.
Ewolucja zarządzania przedsiębiorstwem opiera się w dużej mierze na zmianie podejścia do szkoleń kadry i personelu. Początek lat 90. oferował firmom szkolenia bardzo proste, przeważnie związane z aspektami finansowymi. Dzisiaj największą popularnością cieszą się tzw. szkolenia miękkie. Zdaniem Michała Hałasa, prezesa Stowarzyszenia Project Managament Polska, ich poziom jest znacznie wyższy od kursów oferowanych 10 lat temu.
Charakterystyczna dla ostatnich lat była także ewolucja nastawienia przedsiębiorców do zmian. Jest ona konsekwencją projektowego podejścia do zarządzania — każdy projekt oznacza zmianę.
— Ostatnimi czasy sporo mówi się także o nastawieniu na wiedzę. Często jest ono tylko hasłem, wykorzystywanym jako slogan marketingowy, ale są także konkretne przykłady firm, które bazują na edukacji — dodaje Michał Hałas.
Uwikłani w systemy
Jak twierdzi Tadeusz Buchacz, dzisiejsze statystyczne polskie przedsiębiorstwo ma dobrze wykształconą kadrę zarządzającą i stosuje technologie informatyczne.
Intensywnie od kilku lat rozwija się także systemowe podejście do zarządzania — coraz więcej firm wdraża i certyfikuje systemy zarządzania jakością oparte na międzynarodowej normie serii ISO 9000. Za tą normą idą kolejne systemy.