
Najostrzejsze ostrzeżenie padło z ust prezesa linii Emirates Tima Clarka. Powiedział on, że cios zadany w szczytowym grudniowym sezonie podróżniczym spowoduje załamanie globalnego biznesu lotniczego.
Przedstawiciele brytyjskiej taniej lini lotnicze EasyJet już zauważyli osłabienie popytu. Nawrót wirusa w części Europy kontynentalnej skłonił ich klientów do ponownego przemyślenia planów wycieczkowych.
Po wykryciu wariantu Omicron wiele krajów, w tym Japonia, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Izrael, wprowadziły ograniczenia w podróżowaniu. Powodem jest próba spowolnienia rozprzestrzenianie się nowego wariantu, który, jak się obawiamy, może okazać się bardziej odporny na szczepionki.