Już 78 proc. dyrektorów finansowych narzeka na zaostrzającą się politykę podatkową — tak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego już po raz trzeci przez firmę audytorsko- -doradczą Grant Thornton i towarzystwo ubezpieczeniowe Euler Hermes. Ten wynik wskazuje na pogorszenie nastrojów, bo w zeszłym roku na ten problem wskazało o 6 pkt proc. mniej respondentów, a w 2017 r. — aż o 35 pkt proc.

Tylko 20 proc. osób zarządzających finansami przedsiębiorstw nie dostrzega zmian w polityce podatkowej realizowanej przez fiskusa. Tylko 2 proc. badanych uważa, że złagodniała. Największe i znaczące dla funkcjonowania firm zmiany zdecydowana większość (74 proc.) ankietowanych dyrektorów finansowych zauważa w zaostrzeniu przepisów podatkowych i wymagań sprawozdawczych wobec podatników (70 proc. wskazań).
To duży wzrost w stosunku do badania z zeszłego roku, w którym na ten problem wskazało odpowiednio 56 proc. i 61 proc ankietowanych. Ponadto zauważają oni wyraźny wzrost szczegółowości prowadzonych kontroli skarbowych (35 proc. ankietowanych) oraz rzadsze wydawanie interpretacji podatkowych korzystnych dla firm (28 proc.).
Takich głosów przybyło w sumie o 9 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Jednocześnie jednak mniej niż kiedyś respondentów narzeka na częstotliwość kontroli skarbowych. W 2018 r. było to dotkliwe według 29 proc. badanych, obecnie uważa tak 26 proc. respondentów. Ponadto przed rokiem 30 proc. ankietowanych twierdziło, że fiskus nie jest łagodny w swoich decyzjach dla podatników i trudno o jego korzystne rozstrzygnięcia, natomiast w najnowszej edycji badania taką opinię wyraziło 21 proc. dyrektorów finansowych.
— Głównym problemem jest jakość stanowionego prawa. Do zmian wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni. Natomiast bez odzewu pozostają prośby o jasność i czytelność przepisów. Ostatnio po wprowadzeniu zmian kluczowe jest to, jak wypowie się minister finansów w objaśnieniach. Analiza przepisów niewiele bowiem rozjaśnia. Jeżeli to się nie zmieni, to niezadowolenie dyrektorów finansowych i w ogóle podatników będzie narastać — komentuje Dariusz Gałązka, partner w Grant Thornton, szef Zespołu Doradztwa Podatkowego.
Zarzadzający finansami firm są coraz bardziej zaniepokojeni zaostrzającą się polityką fiskalną państwa. Aż 57 proc. ankietowanych (58 proc. w 2018 r.) uważa, że działania Ministerstwa Finansów utrudniają im prowadzenie biznesu. Jeszcze dwa lata wcześniej twierdziło tak prawie o połowę mniej badanych (32 proc.).
Według autorów raportu pocieszające jest przynajmniej to, że w ostatnim roku ta grupa przestała już rosnąć. Jednocześnie zdaniem 41 proc. ankietowanych polityka resortu nie wpływa na działalność ich firmy. To o 3 pkt proc. więcej takich odpowiedzi niż w 2018 r. i o 25 pkt proc. mniej niż w 2017 r. Ponadto z 4 do 2 proc. spadł w tym roku odsetek respondentów, którzy deklarują,że działania rządu ułatwiają im prowadzenie biznesu.
— Trwające zacieśnianie pętli podatkowej sprawia, że niewspółmiernie więcej energii jest kierowane przez szefów finansowych w spełnianie nowych wymagań, np. raportowych, zamiast oczekiwanego przez zarządy wzrostu efektywności i produktywności, a przez to wartości firm. Pozytywnym sygnałem jest utrzymanie przeciętnie na podobnym poziomie, w porównaniu do ubiegłego roku, wpływu zaostrzającej się polityki fiskalnej na pracę ankietowanych — uważa Waldemar Wojtkowiak, członek zarządu, CFO & CRO Euler Hermes.
Dowodzi to — dodaje — że jak przystało na prawdziwych profesjonalistów, szefowie finansowi sprawnie i efektywnie radzą sobie z tymi wyzwaniami.
Sprawdź program warsztatu "Finanse dla Zarządów", 26 marca 2020, Warszawa >>