Szeptel oskarży byłego prezesa

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-06-28 00:00

Wiele wskazuje na to, że piątkowe WZA Szeptela nie skwituje działalności części poprzedniego zarządu oraz rady nadzorczej teleoperatora. Rozważane jest też złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko byłemu prezesowi.

Michał Skolimowski, były prezes Szeptela, może zostać oskarżony o działanie na szkodę spółki — wynika z nieoficjalnych informacji. W projekcie uchwał na piątkowe WZA znalazł się punkt o „upoważnieniu zarządu do podejmowania czynności niezbędnych do zaspokojenia roszczeń spółki o naprawienie szkody jej wyrządzonej w 2001 r. i latach poprzednich przy sprawowaniu zarządu lub nadzoru”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że byłemu zarządowi, a głównie prezesowi, zarzuca się niegospodarność, która doprowadziła spółkę do dużych strat.

Nie udało nam się skontaktować z Michałem Skolimowskim. Andrzej Wyszyński, były wiceprezes Szeptela, nie zgadza się z zarzutami.

— Zarzuty mogą paść dopiero na WZA. Na razie nikomu nie zostały postawione. Decyzja należy do akcjonariuszy. My natomiast nie poczuwamy się do winy — mówi Andrzej Wyszyński.

W konsekwencji zarząd oraz część członków rady nadzorczej (RN) nie otrzyma prawdopodobnie absolutorium. WZA zamierza ponadto wprowadzić do statutu zobowiązanie zarządu do każdorazowego uzyskania zgody RN na zawarcie umów związanych z ruchami kapitałowymi (przejęcia lub sprzedaż spółek).

Spodziewane ruchy w Szeptelu nie są zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wyniki spółki. W 2001 r. miała ona ona ponad 17 mln zł straty netto. Niewiele też wyszło jej z planów rozwojowych. Próby wzięcia udziału w konsolidacji rynku spełzły na niczym. Szeptel miał pozyskać inwestora w postaci duńskiego TDC Internet, ale firma ta ostatecznie z tego zrezygnowała. Operator próbował też bez skutku kupić akcje Telbanku, firmy obsługującej sektor bankowy.

20 czerwca Szeptelowi przyznano zezwolenie na działalność telekomunikacyjną na terenie całej Polski, w tym świadczenie usług międzymiastowych przez własny numer. Spółka wciąż liczy na udział w konsolidacji i przyłączenie się do Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej, alternatywnego do TP SA operatora, który miałby zostać utworzony z aktywów Skarbu Państwa.

Za takim ruchem może opowiedzieć się BRE Bank, który jest akcjonariuszem Szeptela i mógłby pomóc w finansowaniu takiego telekomu. Sprawa KGT niedługo stanie się przedmiotem obrad Rady Ministrów.