Zakaz obowiązuje od piątku. Wprowadzono go po tym, jak test przeprowadzony przez władze Nadrenii-Północnej Wesfalii wykazał iż w napoju znajdują się 0,4 mikrogramy kokainy na litr. Oprócz Nadrenii-Północnej Wesfalii pięć innych krajów związkowych zdecydowało się zakazać sprzedaży napoju w obawie naruszenia prawa antynarkotykowego.
Niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR) poinformował, że ilość narkotyku zawarta w napoju jest zbyt mała, aby stanowiła zagrożenie dla zdrowia.
Firma Red Bull twierdzi, że napój jest niegroźny i sprzedawany w USA i Europie. Przeprowadzony przez nią test nie wykazał obecności narkotyku.
MD, AP