Konferencje czy sympozja nie muszą być wielogodzinnymi wykładami w dusznej sali — wiele firm łączy je z relaksem w spa.
Zamiast całodniowego, nużącego spotkania biznesowego w biurowcu można wybrać kilkudniowy wyjazd do hotelu spa w jakimś uroczym zakątku Polski. Służbowe zgrupowania stają się wtedy okazją do odpoczynku i poprawy stanu zdrowia pracowników.
Zabiegi w spa, salonach wellness, kąpieliskach czy hotelach zdrojowych, położonych w otoczeniu malowniczej zieleni, sprawią, że firmowy „spęd” zamieni się w niezapomniany wypoczynek.
Nad morze lub w góry
— Konferencje połączone z rekreacją w spa stają się bardzo popularne. Nasz hotel jest w pełni zarezerwowany od stycznia do grudnia od poniedziałku do piątku. Jedynie w weekendy jest nieco luźniej, bo szkolenia zazwyczaj odbywają się w dni robocze — twierdzi Sylwia Nastaj ze spa w Hotelu Król Kazimierz w Kazimierzu Dolnym.
Wbrew pozorom, nie jest to bardzo droga impreza.
— Koszt firmowego spotkania z jednym noclegiem, wynajęciem sali konferencyjnej, z przerwą kawową, kolacją oraz korzystaniem bez ograniczeń z naszego centrum rekreacji wynosi około 200 zł od osoby — przekonuje Aleksandra Oglęcka, dyrektor do spraw marketingu w Hotelu SPA Faltom w Gdyni Rumii.
Najwięcej ośrodków organizujących oficjalne spotkania połączone z rekreacją w spa znajduje się w górach, nad morzem bądź jeziorami. Piękne widoki przez okno sali konferencyjnej to dla wielu ludzi nieocenione urozmaicenie sympozjum. W związku ze wzrostem zapotrzebowania na hotele zorientowane na klientów biznesowych wiele ośrodków turystycznych spa wzbogaciło swoje wyposażenie o rzutniki pisma i folii, specjalne krzesła i stoły konferencyjne, czarne i białe tablice, ekrany, rzutniki multimedialne, komputery itp. Niektóre ośrodki za granicą proponują taką infrastrukturę również w części spa, by podczas szkolenia bądź konferencji, uczestnicy nie musieli opuszczać basenu.
Co w cenie?
Hotele spa proponują kąpiele kosmetyczne, hydromasaże, krioterapię (zabieg z użyciem bardzo niskich temperatur), baseny, saunę, masaże relaksujące i terapeutyczne oraz cały wachlarz zabiegów upiększających. Niektóre ośrodki mają w ofercie również przejażdżki konne lub seanse w solnych grotach. A jak wygląda plan takiego sympozjum?
— Każde zamówienie analizujemy indywidualnie. Wszystko musi być dokładnie przemyślane: długość konferencji, czas na posiłki i dopasowany do tego harmonogram zabiegów spa. Bierzemy pod uwagę liczbę i płeć uczestników oraz agendę konferencji. Do tego dopasowujemy czas i rodzaj zabiegów, aby wszyscy zdążyli skorzystać z zaplanowanych atrakcji — opowiada Aleksandra Oglęcka.
Dużej grupie trudno zaproponować bony wartościowe i dowolność zabiegów: w takim przypadku goście muszą wcześniej indywidualnie umawiać się na zabiegi, a skutkiem tego mógłby być brak wolnych gabinetów. Pracownicy ośrodka sami więc ustalają plan zabiegów dla grupy w taki sposób, by uczestnicy konferencji odpoczęli, a nie męczyli się, biegając od sali konferencyjnej do gabinetów.
— Konferencja połączona ze spa wymaga dużej dyscypliny zarówno od personelu, jak i gości, którzy mają przydzielone konkretne zajęcia na konkretne godziny. Jeśli, naszym zdaniem, czas nie pozwoli na relaks i indywidualne masaże bądź inne zabiegi, to sugerujemy klientowi grupowe formy wypoczynku: 45-minutowy seans w grocie solnej, 90-minutowy seans w Świecie Sauny czy turniej kręgli — dodaje Aleksandra Oględzka.
Oprócz basenu, jacuzzi, sauny czy hydromasażu zabiegi w spa są zazwyczaj dodatkowo płatne.
— Gdy organizujemy konferencje, całe spa jest do dyspozycji naszych gości. Oprócz tego, za dodatkową opłatą, można skorzystać z wielu zabiegów — potwierdza Sylwia Nastaj.
Rynek usług konferencyjnych połączonych z możliwością wypoczynku wciąż się rozwija. Biorąc pod uwagę fundusze, które największe korporacje przeznaczają na służbowe konferencje, jest o co walczyć.
