Szmajdziński: Rząd nie może liczyć na głosy SLD

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 05-01-2006, 15:27

Szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński zapowiedział, że rząd nie może liczyć na głosy Sojuszu w głosowaniu nad budżetem na 2006 rok. "Na nasze głosy niech pan Kazimierz nie liczy" - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński zapowiedział, że rząd nie może liczyć na głosy Sojuszu w głosowaniu nad budżetem na 2006 rok. "Na nasze głosy niech pan Kazimierz nie liczy" - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

"SLD nie jest ugrupowaniem strachliwym i nie trzyma się stołków. Budżet został autopoprawką zepsuty - dochody i sposób zagospodarowania środków, które wynikają ze wzrostu gospodarczego, są na nierealnym poziomie" - mówił Szmajdziński, uzasadniając stanowisko SLD.

Jego zdaniem, budżet może być nieprzyjęty, a wybory nie muszą być rozpisane. "Przecież od dawna mówiliśmy, że to Jarosław Kaczyński z Lechem Aleksandrem Kaczyńskim zdecydują, kiedy będą wybory" - dodał. Nie sądzę jednak, żeby wiosna była wiosną wyborczą - ocenił.

"Straszak, że mogą się odbyć przedterminowe wybory, jest wystarczająco silny, by Samoobrona i LPR poparły budżet?" - pytali dziennikarze. "Odnoszę wrażenie, że są takie partie, które bardzo się boją, że wybory mogą się odbyć wcześniej" - odpowiedział Szmajdziński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane