Szpital to wyzwanie dla architekta

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2012-02-14 00:00

Rozmowa z Michałem Leszczyńskim, architektem, współwłaścicielem pracowni Grupa 5 architekci

Od kilku lat pojawiają się prywatne kliniki, przychodnie i szpitale, przeznaczone zarówno dla klientów prywatnych, jak i korzystających z opieki państwowej służby zdrowia. Rośnie więc zapotrzebowanie na usługi pracowni architektonicznych projektujących takie budynki.

Puls Biznesu: Jakie są najistotniejsze elementy, na które muszą zwrócić uwagę architekci projektujący szpital bądź przychodnię?

Michał Leszczyński: Na podstawie projektu opracowanego w naszej pracowni powstał szpital Swissmed na warszawskim Targówku (z 42 łóżkami szpitalnymi, salami operacyjnymi i intensywną terapią), otwarty we wrześniu ubiegłego roku. Projektowaliśmy także szpital ortopedyczny Osteon, budowany w Jabłonnej.

W projektowaniu obiektów służby zdrowia podstawową kwestią jest odpowiednia funkcjonalność i wielkości pomieszczeń, a także wytyczne dotyczące warunków wewnętrznych — wilgotności, temperatury. Wymagania te są zawarte w opracowaniu zwanym technologią medyczną i mają przełożenie na wszystkie poszczególne projekty branżowe — instalacyjne, architektoniczne, konstrukcyjne.

Przy znacznej ilości różnorodnych wymagań stawianych poszczególnym pomieszczeniom, jednym z trudniejszych zadań dla architekta staje się koordynacja przebiegu instalacji, geometrii konstrukcji i układu pomieszczeń, tak aby powstały układ był jednocześnie funkcjonalny i zapewniał łatwą eksploatację obiektu. Z punktu widzenia architektów najciekawszy do zaprojektowania jest hol wejściowy z recepcją.

Wnętrza te mają jak najmniej kojarzyć się ze szpitalem, mają być przyjemne, tworzyć domową atmosferę. W projekcie zastosowaliśmy wiele materiałów naturalnych — dużo drewna, cegły, tkanin — które mają za zadanie ocieplić optycznie pomieszczenia. Podobne idee przyświecały nam przy projektowaniu elewacji obu obiektów — chcieliśmy nadać im charakter przyjazny i nie kojarzący się wprost z „przemysłowym” wyrazem szpitali budowanych w drugiej połowie XX wieku.

Jakie są zasady rozmieszczania poszczególnych pomieszczeń w szpitalach?

Pod względem funkcjonalnym szpital jest jednym z najtrudniejszych do zaprojektowania obiektów. Dla osób z zewnątrz centrum takiego budynku jest zwykle parter z reprezentacyjnym holem, izbą przyjęć lub przychodnią, częścią diagnostyczną i korytarzami rozchodzącymi się do kolejnych pomieszczeń. Jednak faktycznie centrum jest blok operacyjny razem ze wszystkimi pomieszczeniami służącymi przygotowaniu pacjenta i lekarza do operacji, a także postępowaniu pooperacyjnemu. Część diagnostyczna powinna się znajdować blisko wejścia, aby mogła obsłużyć osoby z zewnątrz, które nie zostają na dłuższe leczenie i być łatwo dostępna dla chorych przywiezionych przez karetki. Powinna jednak być również łatwo dostępna z wnętrza szpitala. Po postawieniu diagnozy personel medyczny musi mieć możliwość przetransportowania pacjenta na inny poziom szpitala, w szczególności właśnie na blok operacyjny. Korytarze muszą być tak zaprojektowane, aby m.in. umożliwić przewożenie pacjentów na łóżkach, zwykle na ścianach montowane są specjalne odbojniki zapobiegające ich uszkodzeniom. Podłogi i ściany wykonywane są z tworzyw łatwo zmywalnych. Ze względu na wiele aspektów funkcjonalnych architekci projektujący szpitale współpracują z technologami medycznymi. Takie osoby doskonale znają konkretne warunki pracy na poszczególnych oddziałach i wymagania techniczne urządzeń stosowanych w obiektach służby zdrowia.

Czy są sztywne normy dotyczące higieny, które muszą brać pod uwagę architekci?

W przepisach budowlanych istnieje szereg przepisów regulujących projektowanie obiektów o funkcji medycznej, szczególnie rygorystyczne normy dotyczą np. systemów wentylacji i klimatyzacji — tego, ile powietrza i w jaki sposób trzeba dostarczyć na przykład do sali operacyjnej. W poszczególnych częściach szpitala potrzebne są różne ilości powietrza, a więc systemy klimatyzacyjno — wentylacyjne muszą umożliwiać ich dostarczenie. Specyficzne wymagania dotyczą projektu sali z rezonansem magnetycznym, która najczęściej znajduje się na parterze lub pod ziemią ze względu na konieczność wykonania wzmocnionego fundamentu, potrzebne jest także niezależne zasilanie w energię. Ze względu na stabilność warunków pracy urządzenia przy jego umiejscawianiu należy uwzględnić przebieg instalacji wewnętrznych i zewnętrznych, sąsiedztwo parkingu czy wind. Przy projektowaniu wybieramy materiały z atestami higienicznymi — szczególnie odnosi się to do materiałów wykończeniowych, z którymi pacjent ma bezpośredni kontakt.

W jaki sposób rynek będzie się rozwijał w najbliższym czasie?

Koszty urządzenia i wyposażenia szpitala w porównaniu z kosztami samej budowy są bardzo wysokie. Inwestycja zwraca się więc bardzo długo. Inwestorzy nie mają też gwarancji, że NFZ podpisze z nimi umowy i będą mieli wystarczającą liczbę pacjentów. Większe są też koszty projektu, choćby ze względu na konieczność zaprojektowania specjalistycznych instalacji, np. zasilania wysokim napięciem rezonansu magnetycznego, instalacje helu i gazów medycznych. Projektowanie szpitala może trwać około roku. W Polsce nie ma pracowni realizujących wyłącznie projekty budynków służby zdrowia i nie sądzę, żeby takie miały powstać. Poza budową nowych budynków potrzebne są również remonty lub przebudowy wielu olbrzymich szpitali wybudowanych 30 lat temu. Jednak koszty takich inwestycji są w wielu przypadkach niemożliwe do udźwignięcia przez województwa, które najczęściej odpowiadają za takie placówki. Nie przeceniałbym jednak wielkości prywatnego rynku służby zdrowia ze względu na wysokie koszty realizacji w najbliższych latach nie powstanie zbyt wiele prywatnych szpitali.