Szpitale i biblioteki mogą dzierżawić aplikacje

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-06-19 00:00

Szpitale i biblioteki mogą dzierżawić aplikacje

Usługi ASP dla sfery budżetowej

Kolejni polscy producenci aplikacji chcą wynajmować swoje produkty przez Internet. Oferty tego typu kierują do sfery budżetowej, której nie stać na duży jednorazowy wydatek związany z klasycznym zakupem licencji.

Textus Virtualis chce wynajmować przez Internet system ARGUS. Aplikacja, umożliwiajaca elektroniczną sprawozdawczość wobec kas chorych, jest przeznaczona dla służby zdrowia. Przed końcem 2000 roku internetową dzierżawę podobnego oprogramowania zamierza zaoferować Max Elektronik. Na razie, oferowane przez siebie usługi typu ASP kieruje on do innych jednostek ze sfery budżetowej.

— W ramach usług ASP udostępniamy obecnie system biblioteczny. Podpisaliśmy w tej sprawie listy intencyjne z kilkoma bibliotekami naszego regionu. Sadzę, że pierwszych 17 klientów zacznie korzystać z naszej oferty na przełomie lipca i sierpnia 2000 r. — zapewnia Jacek Galik, dyrektor handlowy firmy Max Elektronik.

Przedstawiciele obu firm twierdzą, że ich oferta jest bardzo korzystna dla jednostek sfery budżetowej, których raczej nie stać na jednorazowe duże wydatki związane z klasycznym zakupem licencji. Proponowana przez Textus Virtualis cena miesięcznej dzierżawy ARGUSA wynosi 1 tys. zł netto za jedno stanowisko.

— W typowym szpitalu po jednym komputerze wykorzystuje się na izbie przyjęć, na każdym z oddziałów oraz do celów statystycznych. Sądzę więc, że koszty miesięcznej dzierżawy oprogramowania dla całego szpitala powinny wynosić 5-9 tys. złotych. Przy klasycznym zakupie nasz system sprzedajemy od razu z licencją dla dwudziestu użytkowników, która kosztuje netto kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do tego jeszcze należy doliczyć koszty narzędzi firmy Progress Soft- ware. Ich cena to około 300 tys. zł netto — tłumaczy Tomasz Judycki, prezes Textus Virtualis.

— Wyjściowa cena netto dzierżawy systemu bibliotecznego to 500 USD (około 2,2 tys. zł) miesięcznie. Nie oznacza to jednak, że biblioteki rzeczywiście tyle zapłacą. Wiele zależy do funkcjonalności systemu, jaką będą zainteresowane — dodaje Jacek Galik.