Szpitalne sieci ruszają na łowy

Alina Treptow
opublikowano: 2013-04-11 00:00

Każda z trzech grup medycznych planuje powiększyć się w tym roku o 1-2 lecznice. PCZ rusza też z budową placówki w Przerzeczynie-Zdroju.

W grupie siła — to powiedzenie stało się motywem przewodnim krajowych sieci szpitalnych. Ich zarządzający nie zasypiają gruszek w popiele i szykują się do kolejnych przejęć na rynku szpitalnym. Grupa PCZ szuka medycznych perełek na południu Polski.

— Zostajemy na Śląsku i jego okolicach, ponieważ działając regionalnie, łatwiej znaleźć synergie. Rozmawiamy w sprawie dwóch szpitali samorządowych oraz dwóch prywatnych. Mamy nadzieję sfinalizować w tym roku przynajmniej jedną transakcję — mówi Romuald Ściborski, prezes i właściciel Polskiego Holdingu Medycznego PCZ.

Do jego grupy wchodzą dzisiaj cztery szpitale, cztery sanatoria, sześć przychodni oraz hurtownia farmaceutyczna. Oprócz akwizycji, notowana na NewConnect wrocławska spółka planuje budowę szpitala uzdrowiskowego na 250 łóżek. Powstanie on na terenie sanatorium Przerzeczyn-Zdrój (woj. dolnośląskie), kupionym dwa lata temu do skarbu państwa. Koszt inwestycji jest szacowany na 25 mln zł.

— Podwoimy liczbę łóżek na terenie ośrodka. W nowym budynku na pacjentów będzie czekać m.in. stacja dializ. Budowa rozpocznie się lada dzień i potrwa dwa lata — prognozuje Romuald Ściborski. W odróżnieniu do PCZ, Grupa Nowy Szpital (GNS) ma na celowniku placówki medyczne z całej Polski. Sieć, w której skład wchodzi 10 szpitali, rozmawia obecnie z czterema samorządami, właścicielami lecznic powiatowych.

— Chodzi o placówki na ścianie wschodniej, w Wielkopolsce oraz na Pomorzu [w Kwidzynie — red.]. Mamy nadzieję, że zainwestujemy w tym roku w jedną, góra dwie placówki — mówi Marcin Szulwiński, założyciel i udziałowiec GNS. Spółka matka negocjuje z inwestorem finansowym, który umożliwi ekspansję. O względy inwestorów i pomorskich samorządowców konkuruje z EMC Instytutem Medycznym. Giełdowa sieć, w której skład wchodzi 8 szpitali i 16 przychodni, najbardziej intensywne negocjacje prowadzi właśnie na Pomorzu. Jest o krok od przejęcia lecznicy w Tczewie (jako jedyna złożyła ofertę wiążącą), interesuje się też szpitalem powiatowym w Kwidzynie oraz Kartuzach. Cicho jest natomiast ostatnio o grupie Szpitale Polskie, należącej do American Heart of Poland. Z jej przedstawicielami nie udało się nam wczoraj skontaktować. Zdaniem Marka Wójcika, eksperta ds. rynku medycznego ze Związku Powiatów Polskich, rozmowy na linii sieci szpitalne — samorządy to bardzo dobra wiadomość. — Sieci wspomagają proces przekształceń lecznic i ich późniejszą modernizację — uważa Marek Wójcik. Jego zdaniem, samorządowcy coraz przychylniej będą patrzeć na inwestorów. Powód? Coraz trudniejsza sytuacja na rynku szpitalnym, związana m.in. z problemami płatnika, zmusi placówki do konsolidacji. [AT]