Sztampa szkodzi życiorysowi

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 08-06-2015, 00:00

Poradników, jak pisać CV, jest mnóstwo. A kandydaci wciąż nie wiedzą, jak to zrobić.

Aż 74 proc. Polaków aktywnych zawodowo nie ma aktualnego życiorysu zawodowego, a 80 proc., pisząc go, z nikim się nie konsultuje — wynika z badania TNS wykonanego dla serwisu Pracuj.pl. Tymczasem rekrutujący mówią, że złe zaprezentowanie w CV mocnych stron kandydata skutkuje niepowodzeniem w znalezieniu pracy.

— Najczęściej pracodawcy odrzucają podanie, bo kandydat nie odpowiada ich potrzebom. Wynika to najczęściej z nieodpowiedniego zaprezentowania doświadczenia w CV. Nierzadko rekruter sam szuka w dokumencie, co może stanowić realną wartość kandydata — mówi Sylwia Zadymińska z Mensys Polska.

Aleksandra Grajczyk z BNP Paribas Securites Service dodaje, że czasem nawet połowa kandydatów jest odrzucana, bo źle napisali dokumenty rekrutacyjne.

Badanie dla Pracuj.pl, które polegało na śledzeniu uwagi wzrokowej rekrutera, dowodzi, że analizę CV rozpoczyna się od informacji o doświadczeniu zawodowym, a najwięcej uwagi poświęca trzem jego najnowszym pozycjom. Drugą ważną informacją są dane osobowe, a kolejną — wykształcenie. Doświadczenie było też ostatnią informacją czytaną przez rekruterów przed odrzuceniem kandydata — prawie 45 proc. badanych wróciło w tej fazie do tych informacji.

Analizie umiejętności poświęcali czas dopiero, gdy uznali, że doświadczenie kandydata jest odpowiednie. — Kandydaci piszą najczęściej „uniwersalne” CV, które pokazuje ogólnie ich doświadczenie. A rekruterzy szukają informacji zgodnych z wymaganiami firmy. Dlatego życiorys trzeba napisać pod kątem konkretnego ogłoszenia, na potrzeby konkretnego przedsiębiorstwa, uwypuklając fakty, które świadczą o dopasowaniu kandydata do obsadzanego stanowiska — podpowiada Anna Częścik z Pracuj.pl. Co ciekawe, rekrutujący mówią, że lepsze CV piszą młodsze i mniej doświadczone osoby.

— Kandydaci z dłuższą historią zatrudnienia często pomijają istotne informacje, na przykład opis zadań lub szczegóły dotyczące zrealizowanych projektów. Zdarza się też, że prezentują je niewłaściwie — komentuje Joanna Przygulska z Sigmar Recruitment Poland. Częściowo winne mogą być mity na temat CV. Często powielane w internecie. — Należą do nich opinie, że CV powinno być zawarte na jednej stronie albo że uwagę rekrutera przyciąga oprawa graficzna. Tymczasem liczba stron powinna zależeć od doświadczenia zawodowego, a rozbudowana grafika powoduje, że dokument staje się mało czytelny — wskazuje Anna Częścik.

Wielu kandydatów zbyt dużą wagę przykłada do zdjęcia. Tymczasem z przywołanego badania wynika, że na analizę fotografii rekruterzy poświęcają ledwie 3 proc. czasu. — Zdjęcie pomaga jedynie lepiej zapamiętać kandydata po spotkaniu, utożsamić osobę z określonym doświadczeniem czy karierą zawodową — zdradza Joanna Przybylska.

Pomocą dla szukających pracy mogą być niektóre narzędzia internetowe, np. bezpłatne kreatory CV. To także szablony, ale niektóre są bardziej czytelne i eksponują tak ważne dla rekrutujących doświadczenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu