W krakowskim Nautilusie znajdą coś dla siebie zarówno bibliofile, którzy zamiłowanie do dawnych ksiąg przenieśli na ryciny, jak i ich kolekcjonerzy. Ceny nie odstraszają.

Na 400 zł wyceniono np. barwny druk autorstwa niezwykle popularnej w latach 20. i 30. Zofii Stryjeńskiej, która tak bardzo chciała kontynuować studia artystyczne w monachijskiej ASP, niedostępnej wówczas dla kobiet, że dostała się na nią w męskim ubraniu jako Tadeusz Grzymała.
Niekonwencjonalna była też w swojej twórczości, mimo że czerpała przede wszystkim z tradycji folklorystycznych. Jej zdecydowana kreska i dobór barw przyciągają uwagę do dziś.
Podobnie jak „Kompozycja” Jonasza Sterna, ale tę będzie można licytować od 6 tys. zł. Do kupienia będzie także sporo grafik Władysława Jahla, ucznia Józefa Pankiewicza i absolwenta paryskiej Académie de la Grande Chaumiere.
Ceny zaczynają się od 500 zł. Na tyle wyceniono np. rzadką akwafortę „Don Quichotte” z 1951 r. (zestaw 18 innych licytowany będzie od 3 tys. zł). Będą również linoryty Jerzego Hulewicza i Jerzego Panków.