Szukaj komitetu, akcjonariuszu

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2009-12-16 00:00

Jeśli w firmie brak komitetu audytu, zastanów się, co to oznacza. Tak radzi Ernst Young.

Sprawdź, czy twoja spółka stosuje mechanizmy kontrolne

Jeśli w firmie brak komitetu audytu, zastanów się, co to oznacza. Tak radzi Ernst Young.

Od wczoraj giełdowe spółki mają obowiązek posiadania komitetu audytu w strukturach rady nadzorczej (w konkretnych przypadkach jego zadania może pełnić cała rada nadzorcza). Jak się do tego zabrały? Kiepsko — ocenia Ernst Young.

Komitety to fasada…

Firma doradcza przebadała największe giełdowe firmy, czyli te, które wchodzą w skład indeksów WIG20 i mWIG40. Sprawdziła, czy mają komitety audytu, jak one działają i czy nadzorują zarządzanie ryzykiem, kontrolę wewnętrzną oraz audyt wewnętrzny.

— Z naszej analizy wynika, że w prawie jednej trzeciej przebadanych spółek komitetu audytu nie ma lub na podstawie publicznych informacji trudno stwierdzić jego obecność — informuje Aleksandra Sieklucka, menedżer w dziale doradztwa biznesowego Ernst Young.

To nie wszystko. 39 proc. spółek nie spełnia wymogu minimalnej liczby członków komitetu audytu, 45 proc. nie wymaga, aby jeden z członków był niezależny, a aż 84 proc. nie przykłada wagi do kompetencji tego członka w dziedzinie finansów.

Badanie było prowadzone od września do połowy listopada. Po jego zakończeniu wiele firm ogłosiło, że właśnie powołały komitet audytu.

— Spółki miały na to pół roku. Powoływanie komitetu audytu w ostatniej chwili można uznać za zabieg czysto administracyjny, niewypełniony żadną treścią. Przecież opracowanie i wdrożenie np. systemu audytu wewnętrznego może trwać nawet rok — podkreśla Jacek Górnik, partner w dziale doradztwa biznesowego Ernst Young.

…a brak kontroli kosztuje

Jak inwestorzy powinni traktować spółki, które nie mają komitetu audytu albo nie mają systemu kontroli wewnętrznej?

— W stosunku do takich spółek powinni zachować sporą rezerwę. Nasza analiza ujawniła m.in. spółkę, która odmówiła powołania do komitetu audytu członka niezależnego, ponieważ ograniczałoby to prawa większościowego akcjonariusza. To niepokojąca informacja dla akcjonariuszy mniejszościowych — zauważa Jacek Górnik.

Inwestorzy, również drobni, powinni wykazać zainteresowanie jakością mechanizmów kontrolnych w spółce, której akcje posiadają.

— Powinni pytać np., ile osób liczy dział audytu wewnętrznego, czy ma własny budżet, czy raportuje bezpośrednio do komitetu audytu czy do zarządu spółki — wylicza Jacek Górnik.

Co z kosztami? Przecież opracowanie, wdrażanie i utrzymywanie mechanizmów kontrolnych w spółce kosztuje.

— Niedawne skandale związane z opcjami walutowymi pokazały rynkowi, że to brak kontroli jest kosztowny. Przecież odpowiednie mechanizmy mogą zapobiec nieprawidłowościom, zbędnym działaniom oraz błędom, np. w procesie rekrutacji — tłumaczy Aleksandra Sieklucka.

Magdalena Graniszewska