Szukaj zarobku przed EURO2012

Magdalena Brzózka, Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2009-05-14 06:43

Przed czterema wybrankami UEFA jeszcze trzy lata inwestycji. Skreślone z listy Kraków i Chorzów nie zawieszają projektów na kołku. Choć meczów im żal.

I wszystko jasne. UEFA zdecydowała, że w czasie EURO2012 piłkarze wybiegną na stadiony czterech polskich miast. W grze pozostały Warszawa, Gdańsk, Poznań i Wrocław. Smakiem obeszły się Chorzów i Kraków. Na Ukrainie pewny jest jedynie Kijów, bo Charków, Lwów i Donieck dostały czas do 30 listopada na nadrobienie zaległości..

Do roboty

Chwili, w której Michael Platini, wypowiedział 18 kwietnia 2007 r. magiczne słowa o przyznaniu Polsce i Ukrainie EURO 2012 r. nie da się zapomnieć. Eksperci upominają jednak, że teraz, kiedy wszystko już jasne, sentymenty muszą pójść na bok. Czas goni.

- Do rozpoczęcia mistrzostw zostały trzy lata a przed nami ogromna praca do wykonania. Miasta organizujące mistrzostwa muszą trzymać tempo i w terminie realizować inwestycje, bo nie mogą liczyć na taryfę ulgową. EURO2012 będzie napędzało polską gospodarkę nawet w okresie spowolnienia. Przed branżą budowlaną i transportową rysują się optymistyczne perspektywy – mówi Jacek Bochenek, ekspert międzynarodowej firmy doradczej Deloitte.

Z sondy przeprowadzonej przez „PB” w Gdańsku, Poznanie, Warszawie i Wrocławiu wynika, że szczęśliwa czwórka ma wielkie szanse zdążyć ze przygotowaniami. Najważniejsze przetargi – te za setki milionów – przeważnie już zostały rozstrzygnięte. Trwają prace. Zostało jednak jeszcze wiele mniejszych konkursów.

- Staramy się różnicować nasz portfel i umieszczać w nim także mniejsze projekty, np. na modernizację kamienic. Trudno wymyślać inne rzeczy, ale nakręcenie koniunktury w jednym obszarze pomaga kolejnym – mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.

Praca wre także w pozostałych miastach.

- Wszystkie inwestycje realizujemy najszybciej, jak to jest możliwe, nie tylko ze względu na EURO2012, ale i koniunkturę rynkową. Najważniejsze projekty związane są z układem komunikacyjnym. Ich wartość przekracza 1,4 mld zł. Stadion za ponad 600 mln zł już jest w budowie, będzie oddany w czerwcu przyszłego roku – uspokaja Ryszard Grobelny, prezydent Poznania.

Róbmy swoje 

Chorzów i Kraków, które od początku przygody Polski z EURO2012, były traktowane jako tzw. miasta rezerwowe, nie kryły zdumienia odrzuceniem ich zabiegów. Ale zapowiadają, że inwestycji nie wstrzymają.

- Decyzja UEFA jest żenująca. Kraków jest najlepiej przygotowanym miastem do organizacji takiej imprezy. Jednak nie odwołamy inwestycji, które zaplanowaliśmy dużo wcześniej, bo żadna z nich nie miała być realizowana w związku z mistrzostwami, a niezależnie od nich – mówi Barbara Janik, dyrektor krakowskiego biura ds. organizacji EURO2012.

Trwa modernizacja stadionu Wisły (pochłonie 314,8 mln zł), a na rozbudowę i modernizację transportu publicznego oraz dróg w mieście pójdzie 739,4 mln zł. Większość przetargów rozstrzygnięto.

Chorzów też łyka łzę.

- Werdykt bardzo nas zasmucił, jednak trzeba się z tym pogodzić i robić swoje. Nie odwołamy kluczowych inwestycji, które były związane z przygotowaniami do mistrzostw, bo nie planowaliśmy robić niczego wyłącznie na tę okoliczność. Stadiony i drogi mają służyć nam przez wiele lat – mówi Marcin Stolarz, dyrektor biura ds. przygotowań do EURO2012 województwa śląskiego.

Chorzów wyda 360 mln zł na modernizację stadionu, a  blisko 100 mln zł przeznaczy na modernizację portu lotniczego .

Minister sportu uspokaja, że oba odrzucone miasta... nadal w projekcie uczestniczą.

- Będziemy pracowali z nimi. Potwierdzam również zaangażowanie budżetowe państwa w budowę stadionów – zapewnił Mirosław Drzewiecki.

Wsparcia „przegranym” udzieliły także przedstawiciele triumfujących miast.

- Myślę, że spółki EURO2012 w Krakowie i Chorzowie powinny nadal działać. W końcu mistrzostwa to tylko trzy tygodnie imprezy, a infrastruktura zostanie na lata – mówi Michał Brand, rzecznik EURO2012 w Gdańsku.

Więcej o tym, jaki jest stan zaawansowania projektów w czterech miastach Euro 2012, w czwartkowym Pulsie Biznesu.